Poruszająca historia o
osamotnieniu, trudach samoakceptacji i dorastaniu w świecie, który nie
przypomina bajki.
Od samego początku
historię Mikołaja odebrałam, jako wiarygodną, na co w dużej mierze wpływ miała
pierwszoosobowa narracja. Dodatkowo autorka idealnie dopasowała język do
nastoletniego odbiorcy, co jest kolejnym plusem tej książki. I tak oto
wkraczamy w życie chłopaka, które niestety nie jest usłane różami.
Chaos, w moim życiu
zapanował totalny chaos, ale zacznę od początku. Mam na imię Mikołaj, w tym
roku kończę podstawówkę i zaczynam nowe życie, a przynajmniej bardzo bym tego
chciał. (str.3)
Piętnastoletni Mikołaj ma
zdolności matematyczne i nawet najtrudniejsze zadania nie sprawiają mu żadnych
problemów. Ma też nadwagę, co jego rówieśnikom daje powód do drwin. W klasie ma
tylko jednego kolegę, Arka, z którym dość dobrze się dogaduje. Ale ich
koleżeństwo jest nieco wymuszone. Trzymają się razem, bo łączy ich wspólna
pasja do zadań matematycznych i również dlatego, że obaj nie są akceptowani
przez kolegów z klasy. Niebawem ich koleżeństwo zostanie wystawione na próbę.
W życiu rodzinnym
Mikołaja również nie jest „lajtowo”. Rodzice są zajęci układaniem sobie życia
po rozwodzie, i nie zważają na to, że chłopak jest uczestnikiem awantur i
niewybrednych komentarzy, którymi się obrzucają. Do tego dochodzi sprzedaż
rodzinnego domu i przeprowadzka do małego mieszkania w bloku w nowej
miejscowości. Ojciec Mikołaja nie wykazuje nim żadnego zainteresowania, a matka
dość gwałtownie postanawia wprowadzić nowe zasady żywieniowe, do czego – według
Mikołaja – namawia ją jej nowy partner Łukasz.
Chłopak czuje się coraz
bardziej samotny, a pocieszenia szuka w słodyczach i „śmieciowym” jedzeniu. Jego
poczucie wartości spada, stale jest w złym humorze, często wybucha gniewem, pogłębia
się też jego konflikt z nowym partnerem matki. Sytuacja staje się coraz bardziej napięta.
Przeprowadzka do nowej
miejscowości spowodowała, że Mikołaj do szkoły zaczął dojeżdżać kolejką. Codziennie
do szkoły tą samą kolejką dojeżdża również Tamara, koleżanka z klasy. Ich wspólna
podróż powoli staje się zalążkiem nowej znajomości. Małymi kroczkami Tamara
wprowadza do życia Mikołaja coraz nowe, pozytywne impulsy, które pomogą mu
zrozumieć, że nie wolno dać sobą pomiatać.
W pewnym momencie, co
jest totalnym zaskoczeniem, z Mikołajem zaczyna korespondować najpiękniejsza
dziewczyna w klasie – Blanka. Życie chłopaka zaczyna nabierać barw, ale
jednocześnie powoduje niepokój i obawę. Bo czy to się dzieje naprawdę? Dlaczego
taka piękność, jak Blanka, zwróciła nagle uwagę na największego w klasie
przegrywa?
Atmosfera się zagęszcza,
pewne sprawy zaczynają się wyjaśniać, ale jednocześnie pojawiają się też
kolejne przeszkody i nieporozumienia. Mikołaj, który został perfidnie
wykorzystany i ośmieszony przez kolegów, nie potrafiący poradzić sobie również
z nową sytuacją rodzinną, czuje się odrzucony i nieakceptowany. Pchnięty silnym
impulsem zaczyna działać…
Autorka bardzo trafnie i
z dużą subtelnością przedstawiła rozgrywający się dramat Mikołaja w życiu
rodzinny i szkolnym. Pokazuje wewnętrzną walkę chłopaka, który zmaga się z
niezrozumieniem, brakiem poczucia własnej wartości oraz próbę dopasowania się
do grupy rówieśników, która często jest okrutna.
To opowieść o i dla
nastolatków. Ale również dla tych, którzy chcą spojrzeć na problemy z ich
perspektywy. Pokazuje, że nawet w najgorszym momencie możliwe jest odnalezienie
właściwej drogi porozumienia i zrozumienia.
Maja Szanecka-Żołdak,
„Nastolatki też nie mają lekko”, wyd. Skrzat, Kraków 2023.