 |
zimowe zdjęcie w tle ze strony pixabay.com |
Zima może być groźna i mroczna, mimo niewinnie rozbielonego
krajobrazu. Może być również ciepła, przytulna i magiczna, bo świat przysypany białym
puchem, emanuje ciszą i daje wrażenie lekkości.
Zimowa aura sprzyja poszukiwaniom – ciepłego kocyka, filiżanki
rozgrzewającej herbaty i dobrej opowieści. Zatem nie traćmy czasu i sięgnijmy
po dwa tytuły mistrzyni wspaniałych historii – Tove Jansson, skrzących się
płatkami śniegu i ogrzewających sercami bohaterów.
„Zima Muminków” to opowieść o samotności, przyjaźni i
pokonywaniu barier. I chociaż jest w niej mnóstwo mrozu, który aż szczypie w
nos, to jest też w niej mnóstwo ciepła i miłości. Nie wiadomo dlaczego, Muminek
obudził się w środku zimy i już nie mógł zasnąć. Zaczął rozglądać się dookoła i
był zupełnie zaskoczony tym, co widzi. Zarówno dom, jak i Dolina wyglądały
zupełnie inaczej, a wręcz nieprzyjaźnie i Muminek poczuł się ogromnie samotny.
Sytuacja, w której się znalazł, była dla niego zupełną nowością. Z trudem, ale
jednak udało się Muminkowi oswoić ze zmianą. Dom opuścił przez klapę na
strychu, a kiedy stał na dachu i wdychał mroźne powietrze, zrozumiał, że
obudził się na dobre i poczuł ciekawość.

Niebo było niemal czarne, lecz śnieg lśnił jasnoniebieskim
blaskiem w świetle księżyca. (…) w miejscu, gdzie dolina wznosiła się łagodnie
ku górom, stał dom zasypany śniegiem. Wyglądał bardzo samotnie. Podobny był
raczej do dziwacznej zaspy śnieżnej. Tuz obok, między oblodzonymi brzegami,
wiła się czarna jak węgiel rzeka. Prąd sprawiał, że nie zamarzała przez całą
zimę. Ale na moście nie było żadnych śladów stóp, a wokół domu zaspy śniegu
naniesionego przez wiatr były nietknięte.
„Uczciwa oszustka” zabiera nas do małej miejscowości Västerby,
położonej nad skutą lodem zatoką, gdzie od miesięcy sypie śnieg. W mansardzie nad
sklepikiem mieszka jego była pracownica Katri z młodszym bratem Matsem i
bezimiennym owczarkiem niemieckim. Katri uchodzi w wiosce za dziwaczkę, stroni
od ludzi. Jedyne, czego pragnie, to zdobyć pieniądze i spełnić marzenie Matsa o
własnej łodzi. Kobieta obmyśla misterny plan. Narzędziem do osiągniecia celu
stanie się Anna, wzięta ilustratorka książek dla dzieci, zamożna właścicielka
przestronnej willi…
Czego kobiety mogą się od siebie wzajemnie nauczyć? Czy
Katri uda się zdobyć zaufanie Anny i zrealizować swój plan?
Był zwykły ciemny zimowy poranek i wciąż padał śnieg. W
wiosce w ani jednym oknie nie paliło się światło. (…) Na wybrzeżu śnieg padał
od miesiąca. Jak daleko sięgnąć pamięcią, nigdy nie było tyle śniegu; sypał
nieprzerwanie, piętrzył się przy drzwiach i oknach, obciążał dachy, nie ustawał
ani na godzinę. Ledwie oczyszczone drogi dla pieszych błyskawicznie się
zaśnieżały.
„Zima Muminków” i „Uczciwa oszustka” Tove Jansson, to
powieści, które łączy zaskakująco dużo – mimo, iż jedna jest „muminkowa”, co
nie znaczy, że tylko dla dzieci, a druga całkiem dorosła. W obu konfrontujemy się
z samotnością i szukamy ciszy. Jest w nich niepokojący spokój, bez dramatycznej
akcji, ale jest narastające napięcie i lekki chłód emocjonalny. Muminek
odkrywa, że świat nie zawsze jest bezpieczny. Natomiast Katri Kling odkrywa, że
uczciwość i manipulacja potrafią się niepokojąco splatać.
Obie książki opowiadają o samotności, granicach uczciwości
i o tym, co się dzieje, gdy znany świat nagle przestaje być bezpieczny — tylko
jedna robi to przez Muminka, a druga przez bezlitośnie realistycznych
dorosłych.
Tove Jansson, „Zima Muminków”,
przełożyła Irena Szuch-Wyszomirska, wyd. Nasza Księgarnia, Warszawa 2018.
Tove Jansson, „Uczciwa oszustka”, przełożyła Halina Thylwe, wyd. Nasza Księgarnia, Warszawa 2018