środa, 17 lutego 2021

Smakologia


„To jakie jedzenie wybieramy, ma wpływ nie tylko na nasze zdrowie,
ale także na zdrowie i życie innych ludzi oraz na planetę i jej środowisko naturalne.
Dlatego powinniśmy rozsądnie wybierać produkty, które lądują na talerzu”.

Po „Zwierzokracji” i „Śmieciogrodzie” (o którym pisałyśmy na blogu TUTAJ) Aleksandra Woldańska-Płocińska napisała kolejną książkę poruszającą istotny i aktualny temat. Tym razem autorka zabiera swoich czytelników w niezapomnianą podróż poprzez rozwój sztuki kulinarnej oraz opisuje wpływ tego, co jemy na nasze zdrowie i środowisko naturalne.

Podczas lektury dowiadujemy się, czym odżywiali się nasi przodkowie oraz jak wyglądały początki uprawy roślin i hodowli zwierząt. Przenosimy się do XI wieku, by poznać bizantyjską księżniczkę Marię Argyropoulinę, która przybywając do Europy, przywiozła ze sobą widelec i ku zgorszeniu innych posługiwała się nim podczas spożywania posiłków. Czy wiedzieliście, że dopiero siedem stuleci po jej śmierci sztućce na dobre zagościły na stołach?

Inną ciekawą postacią opisaną w książce – tym razem współczesną –, która wpłynęła na sposób postrzegania żywności jest  Carlo Petrini. Ten Włoch, nie mogąc pogodzić się z rosnącą popularnością barów serwujących fast food, zapoczątkował ruch zwany slow food. Namawia w nim m. in. do kupowania jedzenia u lokalnych producentów oraz do uprawy warzyw i owoców we własnych ogródkach, co jest nie tylko satysfakcjonujące, ale i daje gwarancję, że własnoręcznie wyhodowane  marchewki i sałata będą zdrowsze, bo pozbawione chemii.

Autorka książki namawia czytelników do robienia świadomych zakupów poprzez czytanie etykiet i kupowanie wyłącznie potrzebnych produktów, aby nie marnować żywności.


Podkreśla znaczenie kupowania sezonowych warzyw i owoców oraz wyjaśnia, jakie produkty źle wypływają na nasz organizm, a nawet na środowisko. Ponadto porusza problem przejadania się ludzi, a z drugiej strony  głodu panującego w wielu krajach.

„Smakologia” to wspaniała lektura pełna smakowitych ciekawostek. Uświadamia dzieciom i dorosłym, jak różnorodny jest świat kulinariów. Po takiej lekturze wybór tego, co kładziemy na talerze z pewnością będzie prostszy. Wspólna lektura wyjdzie na zdrowie całej rodzinie.


Autor: Aleksandra Woldańska-Płocińska
Tytuł:  Smakologia  
Wydawnictwo:  Papilon
Rok i miejsce wydania: Poznań 2020
Liczba stron: 80
Oprawa: twarda

piątek, 12 lutego 2021

"Dziura" Øyvind Torseter

 


Książka przyciąga wzrok już na pierwszy rzut oka, wyróżniając się oszczędną formą w porównaniu z błyszczącymi, barwnymi, często nawet przeładowanymi wizualnie okładkami, które można zobaczyć na półkach w księgarniach i bibliotekach. Tutaj imię i nazwisko autora, tytuł oraz nazwę wydawnictwa wydrukowano czarnymi literami bez żadnych ozdobników. Okładka została wykonana z grubego kartonu. Widzimy na niej dwóch głównych bohaterów: postać z ciałem człowieka i zwierzęcą głową oraz tytułową dziurę, którą jest dziurą w dosłownym sensie – zarówno w okładce, jak i kolejnych stronach widnieje otwór.





Fabuła rozpoczyna się w pustym mieszkaniu, do którego wprowadza się bohater. Z wysiłkiem wnosi ciężkie kartony, które następnie stopniowo rozpakowuje – w zależności od tego, czego akurat potrzebuje. Jest tak zaaferowany wykonywanymi czynnościami, że dopiero po pewnym czasie dostrzega DZIURĘ. Kiedy podchodzi do ściany, żeby przyjrzeć się jej, okazuje się, że zdążyła zniknąć, aby pojawić się w innym miejscu!

Na kolejnych stronach odkrywamy niezwykłe właściwości dziury. Potrafi się przemieszczać, wędrując po drzwiach, ścianach i podłodze. Złapanie jej jest niezwykle trudne. Codzienne życie w jej towarzystwie utrudniłoby życie bohatera – na szczęście istnieje miejsce, które może przebadać jej właściwości. Trzeba ją jedynie tam dostarczyć.






Z bohaterem książki przemierzamy ulice miasta, na których toczy się codzienne życie i przy okazji możemy przyglądać się, jak sprytnie autor wykorzystał dziurę jako element ilustracji – raz jest literą „o” w słowie „kiosk”,  raz kołem, a innym razem dziurką w nosie. Czy kiedy trafi do laboratorium, odkryjemy wreszcie jej tajemnicze właściwości?


                                                        Źródło filmu: http://wydawnictwoformat.pl/p,679,dziura.html


Perypetie dwójki bohaterów zobrazowane są minimalistyczną, ale wyrazistą kreską. Linie nie są idealnie proste, postacie oraz przedmioty widoczne w tle są często ledwo zaznaczone. Tylko niektóre fragmenty ilustracji są barwne – dominuje biel i czerń. To sprawia, że książka jest interesującym picture bookiem, opowieścią graficzną oraz komiksem dla odbiorców w różnym wieku.



Autor: 
Øyvind Torseter
Tytuł: Dziura
Wydawnictwo: Format
Rok i miejsce wydania: Wrocław 2020
Liczba stron:  64
Oprawa: twarda

wtorek, 9 lutego 2021

„Spalona” Laura Bates

Dziś piszemy o książce pełnej bólu i cierpienia. Cierpienia w samotności. O historii, która chwilami aż mrozi krew w żyłach. A wszystko to za sprawą plotki, która pali jak ogień.

Chronimy własną prywatność i dbamy o to, aby nikt niepowołany nie wszedł do naszego domu. Dlatego zamykamy drzwi wejściowe na klucz. Zapominamy natomiast, żeby chronić swoją prywatność w cyberprzestrzeni. Bowiem w internecie nic nie ginie, o czym boleśnie przekonała się bohaterka powieści „Spalona” Laury Bates. 

15-letnia Anna, po śmierci ojca wraz z mamą przeprowadza się z Birmingham do małej, szkockiej wioski, St. Monans. Zmienia również nazwisko i szkołę, i zaciera za sobą wszystkie ślady. W nowej szkole bardzo ostrożnie uczy się ufać nowym koleżankom. Aż do momentu, kiedy zaczynają się szepty, złośliwości i szykany. Do momentu, kiedy jej sekret wychodzi na jaw, a błąd z przeszłości wraca ze zdwojoną siłą.

„Gardło zaczyna mnie piec, więc nerwowo przełykam ślinę. Obiecałam sobie, ze się nie rozpłaczę. Nowy kraj. Nowa szkoła. Nowy początek. Ale czy rzeczywiście tak jest? Co krzyczał Simon? W co oni wszyscy się tak wpatrywali w telefonach komórkowych?”.

Odskocznią od nagonki i tym, co pozwala Annie zapomnieć o otaczającej ją rzeczywistości jest praca semestralna z historii. Wybrać należy osobę ze społeczności, ciekawą i wyrazistą, która w jakiś sposób zapisała się na kartach kronik małej wioski. Przypadkowo wybór pada na Maggie – kobietę oskarżoną o bycie wiedźmą.

Ale to nie przypadkiem autorka powieści Laura Bates połączyła losy Anny i Maggie. Równolegle prowadzi opowieść o pięknej kobiecie z przeszłości, oskarżonej o czary tylko dlatego, że spodobała się nieodpowiedniemu mężczyźnie. Bo na obu poziomach przedstawia te same motywy – pomówienia, dręczące szepty, ostracyzm, coraz większą nienawiść i  nieprzepartą chęć zniszczenia drugiego człowieka. Plotka zaczyna pęcznieć, a ogół domaga się ofiary - i w przeszłości i we współczesności.

Historia dość długo się rozwija, aby wybuchnąć, jak bomba z opóźnionym zapłonem. Jest wstrząsająca i pełna emocji. Laura Bates doskonale zbudowała fabułę opierającą się na stalkingu i piętnowaniu wśród nastolatków. Sceny opisane przez autorkę są przerażające, tym bardziej, że dzieją się naprawdę. A zastosowane celowo wulgaryzmy i inne elementy charakteryzujące język młodzieżowy potęgują potworność rozgrywających się scen.

„Niżej znajduję to, czego się obawiałam. Zdjęcie. To przed nim uciekałam (…). To fotografia, o której wciąż bez powodzenia próbuję zapomnieć, której wszystkie kopie skasowałam, po której zatarłam wszystkie ślady. A jednak widzę ją jeszcze raz, mierzy we mnie jak broń, jej żywe kolory są wyraziste i jaskrawe, jak w dniu, w którym ją zrobiłam”.

Czy w takim razie można wygrać walkę, kiedy niemal wszyscy są przeciwko tobie? Gdy budowany świat runie w gruzy i nigdzie nie można czuć się bezpiecznym? Obserwujemy, jak nastoletnie bohaterki „Spalonej” zostały zapędzone pod ścianę, a prześladowcy z ogromną satysfakcją robią wszystko, by zniszczyć swoją ofiarę. Widzimy, jak jeden nieostrożny ruch, chwila słabości i zapomnienia mogą prowadzić do całkowitej ruiny. Nadchodzi jednak moment, w którym rodzi się siła, pozwalająca pokonać strach, upokorzenie i wstyd i zbuntować się przeciwko niesprawiedliwości. Ta walka jest najważniejszym i najmocniejszym przekazem powieści Laury Bates. Taka sytuacja może bowiem zdarzyć się każdemu – dziewczynie czy chłopakowi. Wystarczy przecież jedna iskra by wzniecić pożar.

„Spalona” Laury Bates od wydawnictwa Zielona Sowa jest jedną z tych powieści, którą powinny przeczytać wszystkie dorastające dziewczyny. Powinni ją poznać również ci, którzy na co dzień mają do czynienia z młodymi ludźmi, często nieświadomi tragedii, jakie dotykają dorastające dzieciaki.

 „Kiedy miałam jedenaście lat, nauczyciel języka angielskiego powiedział, że ogień jest jak tygrys. Przerabialiśmy chyba wtedy porównania. Tygrys jest pomarańczowy, dziki i daje susy – mówił – bywa piękny, ale i śmiertelnie niebezpieczny. Pan Watson się mylił. Ogień jest tysiąckrotnie bardziej niebezpieczny niż tygrys. Nie powstrzyma go ani pocisk, ani ogrodzenie. Niszczy wszystko, co napotyka na drodze”.

 

Laura Bates, „Spalona”, przełożył Karol Sijka, wyd. Zielona Sowa, Warszawa 2020.

piątek, 5 lutego 2021

„To kłamstwo cię zabije” Chelsea Pitcher

Tajemnicza śmierć, która zdarzyła się podczas pewnej imprezy. Mroczne sekrety i dążenie do odkrycia prawdy. Trzymająca w niepewności czytelnika do ostatniej strony powieść dla wszystkich miłośników klasycznych kryminałów.

opracowanie okładki: Michalina Paczyńska

„To kłamstwo cię zabije” zaczyna się zdarzeniem, które miało miejsce rok wcześniej podczas pewnej imprezy. W płonącym samochodzie w lesie w środku siedział chłopak, a „ogień strawił jego ciało doszczętnie”. Ten wypadek, a może zaplanowane zabójstwo, z ukrycia obserwuje dziewczyna odliczając na palcach dłoni osoby, które podejrzewa o dokonanie tej zbrodni. Jeszcze nie ma wszystkich danych i szczegóły musi poskładać, aby dojść do prawdy. Musi przygotować staranny plan działania, bo tylko dzięki temu będzie mogła przeżyć. „Na razie postanowiła założyć na twarz maskę obojętności i być jak porcelanowa lalka, czekając cierpliwie na bieg wydarzeń”.

Juniper, Ruby, Parker, Brett i Gavin otrzymują zaproszenie do rezydencji położonej pośród lasów. W odizolowanej posiadłości mają wziąć udział w konkursie, w którym zwycięzca otrzyma Stypendium w wysokości 50 000 dolarów, które wykorzysta w wybranej przez siebie szkole. Okazuje się jednak, że tak naprawdę jest to przykrywka. Podczas kolacji bowiem ma nastąpić odkrycie prawdy i dokonanie zemsty.

Chelsea Pitcher prowadzi akcję opierając się na przeszłości tych, którzy przyczynili się do zdarzenia z przed roku. Zaproszonym do rezydencji na wzgórzu zgotuje piekło, trzymając czytelnika do końca w napięciu i niepewności, kto wydostanie się żywy.

Zakończenie zaskakuje, chociaż autorka pozostawiała czytelnikowi ślady w całej książce, które prowadziły do rozwiązania tajemnicy. Ciągłe zmiany powodują, że chwilami trudno się zorientować - kto jest winny, kto jest ofiarą, kto jest sprawcą i kto pragnie zemsty. Nastrój grozy, teatralne rekwizyty i chwilami nierealny koncept, przyciągają uwagę i zachwycają w swojej prostocie.

Chelsea Pilcher, „To kłamstwo cię zabije”, przełożyła Bożena Stokłosa, wyd. Zielona Sowa, Warszawa 2020.

wtorek, 2 lutego 2021

Literacki Labirynt - O złości

 


Złość to dosyć dziwne uczucie. Często zdarza się, że nie potrafimy powiedzieć, skąd się u nas wzięła. Potrafi dokuczać mimo słonecznego dnia za oknem i nie pomaga wtedy nawet zjedzenie ulubionego smakołyku – cały czas czujemy się poirytowani, wściekli. Coś gryzie nas od środka, zabierając spokój. Ciało reaguje na złość zaciskaniem pięści, uczuciem gorąca na twarzy, chęcią krzyczenia lub zniszczenia czegoś.

Złość pojawia się znienacka, gwałtownie lub rośnie stopniowo, osiągając w końcu stan bliski wybuchu. Dokucza zarówno dorosłym, jak i dzieciom, zabierając spokój. Dzieci najczęściej nawet nie potrafią nazwać uczucia, które je ogarnęło ani podać jego przyczyny – wiedzą jedynie, że jest im źle. Poniżej prezentujemy propozycję książek, które pomogą dzieciom zrozumieć, czym jest złość oraz podpowiedzą, jak sobie z nią radzić.




Najmłodszym polecamy „Kto się złości?” Stiny Wirsén, której bohaterami są dwa zwierzątka – Kocio i Miśka. Początkowo nie potrafią wspólnie bawić się klockami, co wywołuje złe zachowanie: pokazywanie języka, przepychanki, a ostatecznie łzy. Jak bohaterowie poradzą sobie z emocjami? Czy uda im się zbudować coś razem? Treści jest tu niewiele, każda strona zawiera maksymalnie 2-3 zdania, ale opowiada o czymś bliskim dzieciom, czyli o wspólnej zabawie i dzieleniu się zabawkami. Ten sam problem pojawia się w książce „Króliczek czuje złość”. Króliczek gniewa się, bo jego przyjaciel Kotek pierwszy sięgnął po ulubione klocki, a następnie udało mu się zbudować najwyższą wieżę, w przeciwieństwie do Króliczka, któremu się to nie udało. W złości zburzył budowlę i popchnął kolegę. Opowieść o zwierzątkach kończy się podpowiedzią co należy zrobić, jeśli zachowało się niegrzecznie.




„Billy jest zły” Birgitty Stenberg opowiada o chłopcu, który pewnego dnia budzi się w okropnie złym humorze. Nie podobają mu się jego ulubione zabawki, to, że musi się ubrać i zjeść śniadanie, grozi pięścią nawet chmurom i słońcu. Postanawia być niegrzeczny i niemiły. Nazywa swoich przyjaciół głupimi i ma ochotę kogoś kopnąć. Książka nie daje prostej odpowiedzi na pytanie, skąd u  Billy’ego pojawiła się złość, ale może być pretekstem do rozmowy o tym uczuciu.




Huśtawka emocji, w tym złości, dosięgła też chłopca o imieniu Taylor, bohatera książki „A królik słuchał” Cori Doerrfeld, któremu podczas zabawy zawaliła się pieczołowicie konstruowana budowla z klocków. Taylor był tak nieszczęśliwy, że nie był nawet pewien, co czuje. Chłopiec musiał opowiedzieć komuś, co czuje i wykrzyczeć się, żeby móc zacząć budowanie czegoś nowego. Książka prostymi słowami pokazuje małemu czytelnikowi, że złość i inne uczucia przychodzą z różnych powodów i kiedy się pojawią, dobrze jest porozmawiać z kimś o nich.




Oddzielną kategorię stanowią bajki-pomagajki, które opowiadają o emocjach. Wspólna lektura tych książek ułatwi dziecku zrozumienie własnych uczuć oraz podpowie, jak je właściwie okazać, aby nikogo przy tym nie skrzywdzić. Bohaterowie opowiadań uczą, że złość należy dopuszczać do głosu, ale trzeba znać sposoby radzenia sobie z nią. Dzieci dowiadują się, że złość i jej objawy są zupełnie naturalne. Polecamy: „Jestem wściekły! : jak pokonać złość” Dagmar Geisler, „Smok Lubomił i tajemnice złości” Wojciecha Kołyszko i „Afera nie z tej ziemi” Anny Onichimowskiej.




„Mus jabłkowy” Klaasa Verplancke to książka pokazująca dzieciom, że również rodzice wpadają w złość. Jej bohaterem jest chłopiec, który uwielbia swojego tatę za wiele rzeczy, ale nie lubi, kiedy zamienia się w złego „tatę-pioruna”, który brzydko wygląda i ciska błyskawice rękami. Chłopiec ma wtedy ochotę uciec jak najdalej w poszukiwaniu dobrego i kochanego rodzica. Na szczęście burza w końcu mija i chłopiec może znowu cieszyć się radością bycia z tatą.   

wtorek, 26 stycznia 2021

„Co jedzą czarownice?” Marcin Szczygielski

Znowu życie Mai i jej rodziny staje na głowie i zbliża się koniec świata. Po wichurach, deszczach, mrozie i śniegu oraz upałach, tym razem nadciągający armagedon to - wyjazd mamy. 

Pani doktor zaleciła mamie bezwzględnie wyjazd na kilka dni i to natychmiast. Po tym, co wydarzyło się w piątym tomie (zob. „Pomylony narzeczony”), nerwy mamy są dosłownie na granicy wytrzymałości. Kiedy tata przeczytał treść recepty - „Zalecam dwa tygodnie samodzielnego urlopu oraz niezwłoczny wyjazd do miejscowości wypoczynkowej, leżącej jak najdalej od miejsca zamieszkania” - nie mógł wybrać niczego innego, jak odległy Karpacz.  

Maja zostaje z tatą i małą siostrą Alą. Na szczęście, w tej próbie czasu będzie im pomagać sąsiadka, pani Romanowska. Ale... Jak to w powieściach Marcina Szczygielskiego, katastrofa nadciąga już w pierwszym rozdziale. Bo, tuż po wejściu do mieszkania, Maja i tata słyszą hałas i wołanie „Ratunku!”, a panią Romanowską zastali leżącą na dywanie ze złamaną nogą! Cóż robić?

Za gotowanie bierze się tata, ale jego umiejętności kulinarne są, powiedzmy sobie szczerze, bardzo nieudolne. Stery w kuchni przejmuje więc Maja. Wprawdzie, myślenie, że posiadane przez nią magiczne moce początkującej czarownicy ułatwią jej zadanie, to z błędu wyprowadza ją ciabcia. Maja będzie musiała gotować sama, bo „bez problemu można wyczarować przeróżne dania, ale nie można się nimi najeść”. Szczęśliwie, pomoc nadejdzie z wielu stron, a potrzebne produkty Maja znajdzie w domu pani Romanowskiej, która dobrze zaopatrzyła spiżarnię (teraz wyjeżdża do rodziny, aby tam poddać się rekonwalescencji). Resztę potrzebnych wiktuałów tata kupi w pobliskim sklepie. 

Dzięki magicznym umiejętnościom i skorzystaniem z lustrzanego połączenia Maja otrzymuje wskazówki od ciabci oraz zachętę  - „gotowanie jest dość proste i może być świetną zabawą”. I już na pierwsze śniadanie Maja przygotowała - Wiosenne grzanki ciabci. A kiedy tata przełknął pierwszy kęs stwierdził - „Maju, wydaje mi się, że masz talent do gotowania!”.

Do pomocy włączą się również starzy i nowi magiczni znajomi. Tak liczne grono dostarczy Mai mnóstwa przepisów do przygotowania różnorodnego menu. Najbardziej specyficzny gust kulinarny miała Monterowa, ale i z jej przepisów Maja skorzystała przygotowując deser, na który zaprosiła swojego kolegę Cyryla. „Siedzieli w czwórkę przy stole w dużym pokoju i od dłuższej chwili patrzyli na mózg z pięknymi oczami, a oczy patrzyły na nich. Nawet Alicja, którą trzymał na kolanach tata, gapiła się na tacę”.

Cała książka aż pachnie wspaniałościami, które przygotowuje Maja, i chce się od razu wypróbować kilka przepisów.  W powieści „Co jedzą czarownice?” jest też zdecydowanie więcej wspaniałych ilustracji Magdy Wosik, które dodają przygodom bohaterki charakteru (sprawdzicie to w poprzednich tytułach serii). Na końcu książki znajduje się Tajny Receptariusz i miejsce na autorskie przepisy. Wydanie posiada również trzy tasiemkowe zakładki. 

Marcin Szczygielski miał znakomity pomysł łącząc powieść i książkę kucharską w jedną całość, dzieląc się z nami recepturami swojej babci, których smak pamięta z dzieciństwa. 


Teraz z niecierpliwością czekamy na kolejną część przygód Mai, którą w zakończeniu zapowiedział autor! 

 

Autor: Marcin Szczygielski
Tytuł: Co jedzą czarownice?: powieść kucharska
Rysunki: Magda Wosik
Wydawnictwo: Bajka
Rok i miejsce wydania: Warszawa 2020
Liczba stron: 237 [27]
Oprawa: twarda
Seria: Cykl o Mai i ciabci

 



czwartek, 21 stycznia 2021

Czytamy sylabami

Czytamy sylabami wydawnictwa Debit to nasza kolejna propozycja dla dzieci rozpoczynających przygodę z samodzielnym czytaniem. Seria, ze względu na dużą ilość tekstu skierowana jest do odbiorców w wieku 6+. Każde opowiadanie składa się z prostych i łatwych w wymowie wyrazów, podzielonych na sylaby i wyróżnianych kolorem.

Poza ciekawą formą wydawniczą wszystkie książki w serii są wartościowe pod względem poruszanej problematyki. Zawarte w nich wątki są bliskie współczesnym kilkulatkom, pozwolą więc czytającym na utożsamienie się z bohaterami.

W jednej z książek głównym bohaterem jest chłopiec uzależniony od telefonu komórkowego. Od kiedy Tomek otrzymał go w prezencie urodzinowym, przestał się czymkolwiek interesować, a jego uwaga była ciągle skupiona na telefonie. Nie bawił się z przyjaciółmi i zachowywał się jak zahipnotyzowany. Jeśli chcecie dowiedzieć się, czy Tomkowi udało się pokonać uzależnienie, sięgnijcie po proponowaną przez nas pozycję.

Seria „Czytamy sylabami” spełnia dwa zadania: edukacyjną i wychowawczą.

Edukacyjną, ponieważ forma wydawnicza ułatwia początkującym czytelnikom sprawne składanie wyrazów i zdań.

Wychowawczą, ponieważ tematyka poruszana w książkach może stać się wstępem do wielu rozmów wychowawczych:

- jak mądrze wydawać pieniądze i jak je oszczędzać,

- jak rozmawiać z koleżankami i kolegami i unikać agresji,

- jak mądrze korzystać z telefonu,

- jak zadbać o siebie i dlaczego higiena jest ważna,

- jak radzić sobie z lękiem przed separacją od rodziców.

Cała seria książek kształtuje pozytywne wzorce zachowań wśród dzieci. Dzięki nim nauczą się radzić sobie z problemami, pokonywać przeszkody i współpracować z innymi.

W serii Czytamy sylabami w 2020 roku ukazało się siedem książek.