Powieści
fascynuje od pierwszej strony: zawiązująca się w prologu oraz
pierwszym rozdziale intryga została przedstawiona wyłącznie w formie
czarno-białych ilustracji. Ukazują one przedmiot w kształcie jaja, wykonany z jakiegoś metalu i wysadzany licznymi
klejnotami. To, co kryje w swoim
wnętrzu, przyprawia o dreszcze - widzimy
postaci ubrane w zbroje, walczące między sobą z zaciętością na twarzach, dzierżące w
dłoniach siekąco-miażdżące narzędzia walki, które służą im
do rozczłonkowania ciał wrogów. Jeśli połączymy ten widok z
umieszczonym w tytule książki słowie zabójstwo
prawdopodobnie dojdziemy do wniosku, że autorzy stworzyli powieść
pełną krwi i przemocy. Uspokajamy czytelników, że owszem, będzie
kilka ofiar, ale trup nie ściele się aż tak gęsto, jak można się
tego spodziewać.

Pierwszy rozdział umożliwia nam wstępne rozeznanie się w
sytuacji: delegacja mieszkańców pewnego wyjątkowo strzelistego miasta
żegna jednego ze swoich pobratymców, który zostaje wysłany, a
właściwie wystrzelony z balisty w podróż. Jego środkiem
transportu jest wielka beczka. Ów osobnik zabiera ze sobą jajo, z
którego zawartością zapoznaliśmy się w prologu. Można obawiać
się, czy dotrą do celu w jednym kawałku, podróżując tak
dziwacznym pojazdem!

Z
kolejnych stron dowiadujemy się, że śmiałkiem jest
Brangwin Kąkol - historyk i elf. Wyruszył z Królestwa Elflandu do
państwa goblinów z misją dyplomatyczną. Jego zadaniem jest
przekazanie klejnotu jako symbolu pokoju (tylko wtajemniczeni wiedzą o jego nieciekawym wnętrzu) oraz dokładne obejrzenie Tenebrionu, gobliniej
stolicy. Dowiadujemy się, że elfy i gobliny toczą ze sobą
regularne wojny, więc nie jest pewne, jak gobliny potraktują
elfiego gościa. Zostało ustalone, że na miejscu pod swojego
skrzydła weźmie go Werfel, archiwista i historyk. Być może
zbieżność zainteresowań umożliwi nawiązanie porozumienia i
stanie się początkiem współpracy dwóch królestw. Z drugiej
strony można się spodziewać, że elfy coś knują, skoro wybrały
jako podarunek jajo ze złowrogą zawartością.

Werfel
przygotowuje się do wizyty gościa ze starannością, ozdabiając
swój dom obrazami i kwiatami, zaopatrując spiżarnię w smakołyki,
które według jego mniemania są podstawą elfiej diety, planując
krok po kroku zwiedzanie miasta. Chce również zapoznać elfa z
największymi dokonaniami goblińskiej cywilizacji. Marzy mu się nawiązanie stałej współpracy goblinów i elfów, aby wymieniać się
wiedzą i doświadczeniem. Przecież żadna ze stron nie chce
kolejnej wojny, prawda...?

Od
kiedy Brangwin przekracza granice Tenebrionu, zostajemy wciągnięci
w karuzelę zdarzeń i emocji. Jedni okażą przyjaźń i grzeczność, inni będą nieuprzejmi i gburowaci, co doprowadzi do kilku nieprzyjemnych zdarzeń. Pojawi
się dużo intryg i knucia. Elf nie będzie
przejmował się, że niektóre gobliny, mając w pamięci śmierć
członków rodzin i przyjaciół na wojnie, będą zagrożeniem dla
jego bezpieczeństwa. Jego gospodarz będzie dwoił
się i troił, aby zdusić w zarodku wszelkie komplikacje. Dopiero
zakończenie powieści przyniesie nam rozwiązanie i odpowiedź na pytanie, kto
jest górą, a kto przegrał, kto ocalił życie, a kto je stracił.

Ta
książka to nie tylko wciągająca opowieść o trudnym współżyciu
elfów i goblinów, ale i wspaniała przygoda czytelnicza. Autorzy
postanowili pobawić się konwencją, czyniąc z elfów nieprzyjemne,
przebiegłe i wojownicze istoty, obdarzając z kolei źle kojarzące
się gobliny wieloma sympatycznymi cechami. Kolejne strony to również
uczta dla oka – ilustrator wykreował bohaterów i zamieszkiwany
przez nich świat, inspirując się średniowiecznymi rycinami. I
wreszcie coś, co jest wyróżnikiem powieści: narracja prowadzona
dwutorowo. Relacja Werfla jest opowiadana za pomocą tekstu,
natomiast Brangwin dzieli się swoimi wrażeniami, używając
obrazów. Zdziwienie czytelnika rośnie, kiedy odkrywa, że te
relacje są coraz bardziej sprzeczne i do niego należy decyzja, komu
wierzyć. Odbiór książki zależy z pewnością od wieku
czytelnika: dla nastolatka będzie to powieść
fantastyczno-przygodowa, dla dorosłego – satyra na polityczny
konflikt oraz ostrzeżenie przed tym, do czego prowadzą uprzedzenia.
Autor: M.
T. Anderson
Tytuł: Zabójstwo
Brangwina Kąkola
Ilustracje: Eugene
Yelchin
Wydawnictwo: Dwie
Siostry
Rok
i miejsce wydania: Warszawa
2020
Liczba
stron:
512
Oprawa: twarda