środa, 24 marca 2021

Co budują zwierzęta

Od stuleci człowiek bacznie obserwuje świat zwierząt: bada ich zachowania, zwyczaje oraz analizuje stosowane przez nie rozwiązania architektoniczne. Emilia Dziubak w książce „Co budują zwierzęta” zabiera czytelnika w niezwykłą przyrodniczą podróż, pełną wiedzy o zadziwiającej pomysłowości owadów, ptaków i ssaków. 

W wielkoformatowym, kolorowym wydaniu autorka opisała i narysowała domy prawdziwych mistrzów architektury. Znajdziecie tu najokazalsze i często zaskakujące budowle, o których z pewnością wcześniej nie mieliście pojęcia.

Z atlasu dowiecie się, jakie wyróżnia się typy domów i budowli w świecie zwierząt oraz jakie materiały są przez nie wykorzystywane do tworzenia różnego rodzaju konstrukcji. 


Poznacie ptasich architektów otwartych i zamkniętych gniazd.


Spotkacie się z prawdziwymi skrzydlatymi projektantami, których gniazda dekorowane są piórkami, kamykami, muszelkami a nawet pachnącymi ziołami i przedmiotami wytworzonymi przez człowieka. Wszystko po to, by zaimponować  przyszłej wybrance.

Zajrzycie do środka owadzich kolonii. Pszczoły, mrówki i termity zaprezentują swoje wielkie i okazałe domostwa.

Nieświszczuki, krety i golce piaskowe zapraszają do krętych podziemnych korytarzy i pomieszczeń. Trzeba tylko uważać, by się nie zgubić.

Ponadto poznacie wielu innych mieszkańców nad- i podwodnych budowli.

Znakomite i realistyczne ilustracje oraz krótkie, ale zarazem wyczerpujące informacje i ciekawostki sprawiają, że od książki nie sposób oderwać wzroku. Bogatsi o zdobytą wiedzę, zostańcie detektywami, i poszukajcie podczas wiosennych leśnych wędrówek śladów pozostawionych przez zwierzęta. Może będziecie mieli szczęście i doprowadzą Was do ich domostw :-). 

Autor: Emilia Dziubak

Tytuł: Co budują zwierzęta?

Ilustracje: Emilia Dziubak

Wydawnictwo: Nasza Księgarnia

Rok i miejsce wydania: Warszawa 2020

Liczba stron:  64

Oprawa: twarda

wtorek, 23 marca 2021

"Ptaki i ich pióra" Britta Teckentrup

 



Wiosennym spacerom po parku lub lesie towarzyszą ptasie trele. Kiedy spojrzymy w górę, prawdopodobnie uda nam się zobaczyć przycupniętego na gałęzi pierzastego śpiewaka, a jeśli będziemy mieć szczęście, wypatrzymy na niebie przelatujące bociany lub żurawie. Czasem jakiś ptak upuści trzymaną w dziobie gałązkę służącą do budowy gniazda; zdarzy się też, że zgubi piórko.



Ptasie pióra to fascynujący temat, źródło wielu badań oraz inspiracji. Britta Teckentrup napisała o nich książkę, w której opisuje pióra jako cud natury. Czytelnik znajdzie tu wiele ciekawostek: o budowie, funkcjach i rodzajach piór, o ptasich rekordzistach oraz o pomysłach na wykorzystanie ptasiego upierzenia przez ludzi. To ciekawa propozycja dla młodych ornitologów, którzy chcieliby zyskać nieco podstawowych informacji o ptakach, aby następnie przejść do bardziej rozbudowanych publikacji.  



 

Tekst doskonale uzupełniają wykonane przez autorkę ilustracje, które wprowadzają czytelnika w magiczny, niemal baśniowy nastrój.

 


Autor: Britta Teckentrup
Tytuł: Ptaki i ich pióra
Wydawnictwo: Agora
Rok i miejsce wydania: Warszawa 2020
Liczba stron: 86
Oprawa: twarda

poniedziałek, 22 marca 2021

Pszczoły

pixabay.com
W słoneczny dzień, gdy temperatura na zewnątrz osiągnie 10-12oC pszczoły opuszczają zimowe kryjówki i odbywają swój pierwszy oblot wiosenny. W okresie wiosennym czeka je masa pracy, muszą bowiem zebrać pyłek oraz nektar z nieskończonej ilości kwitnących roślin.

pixabay.com
Pszczoły żyły już 80 milionów lat temu.  W czasach, gdy jeszcze nie zostały udomowione przez człowieka, swoje gniazda zakładały wysoko w dziuplach drzew i szczelinach skalnych. Mimo iż trudno było dostać się do nich i tak zawsze znaleźli się koneserzy - podbieracze słodkiego miodu i innych pszczelich produktów.

Człowiek postanowił zwabiać te pracowite owady w wybrane przez siebie miejsca, by zapewnić sobie stały dostęp do ich wytworów. W pniach drzew wiercono obszerne komory - nazywane barciami, następnie przenoszono wydrążone pnie w pobliże domów i zasiedlano w nich pszczoły.

Tak było dawniej. Obecnie pszczoły hoduje się w wygodnych w obsłudze ulach, które mogą być w razie potrzeby przewożone w miejsca, gdzie rośnie dużo miododajnych roślin

pixabay.com

Pszczoły pełnią w przyrodzie bardzo ważną rolę. Ich najważniejszym zadaniem jest zapylanie roślin. Bez ich ciężkiej pracy nie byłoby owoców i warzyw, które zjadamy lub wykorzystujemy w przemyśle. Każdy człowiek, niezależnie od tego, czy mieszka w mieście, czy na wsi, może im pomagać poprzez sadzenie kwiatów na balkonach czy rabatach. Warto również zbudować hotel dla owadów, wykorzystując jako budulec słomę, gałęzie i szyszki, z którego skorzystają dzikie pszczoły.  

W Piątce znajdziecie wiele ciekawych książek o pszczołach, ich zwyczajach, porozumiewaniu się, a także o spokrewnionych z nimi owadach. Jest w czym wybierać :-)

poniedziałek, 15 marca 2021

"Z pozdrowieniami, Żyrafa" Megumi Iwasa

 


Dziś opowiemy o książce dla młodych czytelników, która zyskała popularność na całym świecie, a w Japonii jest nawet lekturą szkolną. Idealnie nadaje się do samodzielnego czytania, a przy tym jest wciągająca, pełna humoru i z odrobiną filozoficznego zacięcia.

Pewnego dnia Pingwin otrzymuje list od nieznanego nadawcy. Wiadomość brzmi następująco:

 


Treść listu wzbudza w Pingwinie ogromną ciekawość: co to takiego ta Żyrafa? Gdzie leży Afryka? No i najważniejsze: jak rozpoznać, gdzie ma się szyję? Rozmyślania zajmują mu tak dużo czasu, że odpowiedź musi pisać w pośpiechu, bo przecież hen za horyzontem Żyrafa z niecierpliwością czeka na wiadomość.





Tak rozpoczyna się korespondencja dwójki zwierząt, które do tej pory nie wiedziały o swoim istnieniu. Nigdy by się nie poznały, gdyby nie pewien Pelikan, który postanowił, że zostanie listonoszem. Listy stają się coraz dłuższe, bo przecież tyle jest do opowiedzenia! Żyrafę najbardziej ciekawi wygląd przyjaciela – wpada nawet na pomysł, że się za niego przebierze, o ile Pingwin dokładnie siebie opisze. Od precyzji opisu zależy to, na ile udany będzie to strój. Bowiem w wyobraźni Żyrafy Pingwin wygląda prawie jak Pelikan – też ma dziób, skrzydła i krótkie nogi, no i lubi jeść ryby.






Wreszcie nadchodzi dzień spotkania, który przynosi wiele zdziwień, niespodzianek, ale i radości. Co więcej, to wydarzenie staje się inspiracją dla jego uczestników do spełnienia swoich marzeń i spróbowania zupełnie nowych rzeczy.

 

 


Autor: 
Megumi Iwasa
Tytuł: Z pozdrowieniami, Żyrafa
Ilustracje: Jörg Mühle
Wydawnictwo: Dwie Siostry
Rok i miejsce wydania: Warszawa 2020
Liczba stron:  104
Oprawa: twarda

środa, 10 marca 2021

"Zabójstwo Brangwina Kąkola" M. T. Anderson, Eugene Yelchin

 


Powieści fascynuje od pierwszej strony: zawiązująca się w prologu oraz pierwszym rozdziale intryga została przedstawiona wyłącznie w formie czarno-białych ilustracji. Ukazują one przedmiot w kształcie jaja, wykonany z jakiegoś metalu i wysadzany licznymi klejnotami. To, co kryje w swoim wnętrzu, przyprawia o dreszcze -  widzimy postaci ubrane w zbroje, walczące między sobą z zaciętością na twarzach, dzierżące w dłoniach siekąco-miażdżące narzędzia walki, które służą im do rozczłonkowania ciał wrogów. Jeśli połączymy ten widok z umieszczonym w tytule książki słowie zabójstwo prawdopodobnie dojdziemy do wniosku, że autorzy stworzyli powieść pełną krwi i przemocy. Uspokajamy czytelników, że owszem, będzie kilka ofiar, ale trup nie ściele się aż tak gęsto, jak można się tego spodziewać.




Pierwszy rozdział umożliwia nam wstępne rozeznanie się w sytuacji: delegacja mieszkańców pewnego wyjątkowo strzelistego miasta żegna jednego ze swoich pobratymców, który zostaje wysłany, a właściwie wystrzelony z balisty w podróż. Jego środkiem transportu jest wielka beczka. Ów osobnik zabiera ze sobą jajo, z którego zawartością zapoznaliśmy się w prologu. Można obawiać się, czy dotrą do celu w jednym kawałku, podróżując tak dziwacznym pojazdem!




Z kolejnych stron dowiadujemy się, że śmiałkiem jest Brangwin Kąkol - historyk i elf. Wyruszył z Królestwa Elflandu do państwa goblinów z misją dyplomatyczną. Jego zadaniem jest przekazanie klejnotu jako symbolu pokoju (tylko wtajemniczeni wiedzą o jego nieciekawym wnętrzu) oraz dokładne obejrzenie Tenebrionu, gobliniej stolicy. Dowiadujemy się, że elfy i gobliny toczą ze sobą regularne wojny, więc nie jest pewne, jak gobliny potraktują elfiego gościa. Zostało ustalone, że na miejscu pod swojego skrzydła weźmie go Werfel, archiwista i historyk. Być może zbieżność zainteresowań umożliwi nawiązanie porozumienia i stanie się początkiem współpracy dwóch królestw. Z drugiej strony można się spodziewać, że elfy coś knują, skoro wybrały jako podarunek jajo ze złowrogą zawartością.



Werfel przygotowuje się do wizyty gościa ze starannością, ozdabiając swój dom obrazami i kwiatami, zaopatrując spiżarnię w smakołyki, które według jego mniemania są podstawą elfiej diety, planując krok po kroku zwiedzanie miasta. Chce również zapoznać elfa z największymi dokonaniami goblińskiej cywilizacji. Marzy mu się nawiązanie stałej współpracy goblinów i elfów, aby wymieniać się wiedzą i doświadczeniem. Przecież żadna ze stron nie chce kolejnej wojny, prawda...?



Od kiedy Brangwin przekracza granice Tenebrionu, zostajemy wciągnięci w karuzelę zdarzeń i emocji. Jedni okażą przyjaźń i grzeczność, inni będą nieuprzejmi i gburowaci, co doprowadzi do kilku nieprzyjemnych zdarzeń. Pojawi się dużo intryg i knucia. Elf nie będzie przejmował się, że niektóre gobliny, mając w pamięci śmierć członków rodzin i przyjaciół na wojnie, będą zagrożeniem dla jego bezpieczeństwa. Jego gospodarz będzie dwoił się i troił, aby zdusić w zarodku wszelkie komplikacje. Dopiero zakończenie powieści przyniesie nam rozwiązanie i odpowiedź na pytanie, kto jest górą, a kto przegrał, kto ocalił życie, a kto je stracił.



Ta książka to nie tylko wciągająca opowieść o trudnym współżyciu elfów i goblinów, ale i wspaniała przygoda czytelnicza. Autorzy postanowili pobawić się konwencją, czyniąc z elfów nieprzyjemne, przebiegłe i wojownicze istoty, obdarzając z kolei źle kojarzące się gobliny wieloma sympatycznymi cechami. Kolejne strony to również uczta dla oka – ilustrator wykreował bohaterów i zamieszkiwany przez nich świat, inspirując się średniowiecznymi rycinami. I wreszcie coś, co jest wyróżnikiem powieści: narracja prowadzona dwutorowo. Relacja Werfla jest opowiadana za pomocą tekstu, natomiast Brangwin dzieli się swoimi wrażeniami, używając obrazów. Zdziwienie czytelnika rośnie, kiedy odkrywa, że te relacje są coraz bardziej sprzeczne i do niego należy decyzja, komu wierzyć. Odbiór książki zależy z pewnością od wieku czytelnika: dla nastolatka będzie to powieść fantastyczno-przygodowa, dla dorosłego – satyra na polityczny konflikt oraz ostrzeżenie przed tym, do czego prowadzą uprzedzenia.   



Autor: M. T. Anderson
Tytuł: Zabójstwo Brangwina Kąkola
Ilustracje: Eugene Yelchin
Wydawnictwo: Dwie Siostry
Rok i miejsce wydania: Warszawa 2020
Liczba stron:  512
Oprawa: twarda

piątek, 5 marca 2021

Literacki Labirynt - O kłamstwie

Kłamstwo jest zachowaniem starym jak świat. Wykorzystywane jest często w świecie zwierząt. Niektóre potrafią zmieniać swój kolor, a wąż może udawać, że jest gałęzią. Wiele gatunków ptaków, chroniąc złożonych jaj przed drapieżnikami przysiada w dołku – fałszywym gnieździe, aby w ten sposób odwrócić uwagę agresora. Szczur workowaty potrafi udawać, że jest martwy, i robi to tak dobrze, że zanika mu nawet puls. Ale czy w tej sytuacji rzeczywiście możemy nazwać ich kłamcami? Czy zatajenie prawdy dla ratowania życia własnego lub życia potomstwa nie powinno być usprawiedliwione?

A dlaczego kłamią dzieci? 

 

 

W książce „A ja wcale nie oszukuję!” Heine Baum przeczytamy: chcą upewnić się, że są kochane albo akceptowane, chcą zapewnić sobie uwagę drugiej osoby, ze strachu przed karą, dla dochowania tajemnicy. Również wtedy, gdy są przekonane, że dzięki prawdzie nie będą mogły przeforsować swoich życzeń ani zaspokoić swoich potrzeb.

 


Trudno jednak mówić o kłamstwie w przypadku małych dzieci. Są to raczej fantazje, którymi zmieniają rzeczywistość w obliczu frustracji. Kiedy dzieci potrzebują pocieszenia wyobrażenia same przychodzą im do głowy. Często  otaczają się wymyślonymi przyjaciółmi z braku kontaktu z rówieśnikami. Te nieświadome kłamstwa, mogą pojawiać się również, gdy rodzice zbyt rygorystycznie wychowują swoje pociechy. 

Takie wymyślone historie poznamy podczas lektury książki „Zmyślacz” Elizy Piotrowskiej. Paweł - tytułowy zmyślacz, ma ogromną wyobraźnię i czasami tworzy historie o nieistniejących osobach i sytuacjach, m.in. o zmarłym tacie. Ale przecież nikt nie lubi kłamczuchów. Na szczęście zrozumiał, że wyobraźni warto jest używać także w innych celach. Paweł miał okazję do tego podczas przygotowywania spektaklu na zakończenie roku szkolnego. Wymyślającym „najprawdziwsze na świecie” historie jest bohater książki Ferdinando Albertazzi pt. „Kłamstwo ma krótkie nogi”. Zmyślenia chłopca są wynikiem frustracji, ponieważ dosłownie zrozumiał powiedzenie - kłamstwo ma krótkie nogi - i od tej pory za pomocą wyobraźni modyfikuje niewygodną rzeczywistość.

Lena i Łukasz przekonali się, że kłamstwo ma swoją wagę, i że każdego dnia coraz bardziej się powiększa i przygniata. Coraz cięższy bagaż kłamstwa jest jak ogromny kamień lub słoń. Odbiera radość, nie pozwala spać, utrudnia zabawę.

Kłamstwo nastolatków ma zupełnie inne oblicza.

Przypadek trzynastoletniej Barbary, tytułowej bohaterki książki „Bajdy Bajbary” Katarzyny Ryrych pokazuje, że dziewczyna staje się notoryczną kłamczuchą ponieważ wstydzi się rzeczywistości: matki zakupoholiczki, kuratora, braku ojca oraz tego, że przez chorobę matki, często chodzi głodna. Kłamstwem chce stworzyć sobie bezpieczny azyl, ochronę, wzbudzić współczucie i popularność. Dlaczego kłamała dwunastoletnia Anabelle? W powieści Lauren Work „Rok, w którym nauczyłam się kłamać” kłamstwo ma wiele wymiarów. Bohaterka kłamie, aby ochronić siebie i młodszych braci przed okrucieństwem koleżanki z klasy. Również z miłości do swoich rodziców, którzy nie są jeszcze gotowi na zderzenie się z jej świadomością i dojrzałością. I wreszcie, dla dobra innego człowieka, niesłusznie oskarżonego o zbrodnię.

Czy zatem można kłamstwo usprawiedliwić i w jakich sytuacjach? Czy w każdym kłamstwie jest okruch prawdy? 

Na te i wiele innych pytań, w nieco filozoficzny sposób odpowiada książka „Prawda według Niny” Oscara Brenifiera. W formule komiksowej autor przedstawił dialogi, które dziewczynka prowadzi z rodzicami. Tytułowa Nina odkrywa między innymi: dlaczego kłamiemy ze strachu?, dlaczego kłamstwo unieszczęśliwia?, czy kłamstwo odbiera wolność?, czym jest paradoks?, czy można kłamać dla przyjemności?, czym jest białe kłamstwo?