Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wyobraźnia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wyobraźnia. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 6 marca 2018

Billy i Miniputki





Co to za niezwykły widok! Piękny i majestatyczny łabędź sunie nad drzewami, niosąc na grzbiecie małego chłopca. Dziecko mocno trzyma się ptasich piór, starając się nie spaść. Za nimi przesuwa się dziwny pomarańczowy obłok dymu. Widać, że ptak i chłopiec starają się uciec przed nim, ale równocześnie pilnują, aby gęsta chmura stale podążała za nimi. 





Zanim dowiecie się, czy naszym dzielnym bohaterom udała się ucieczka, pozwólcie, że wrócimy do początku opowieści. Wszystko zaczęło się pewnego słonecznego dnia, kiedy chłopiec o imieniu Billy wyglądał przez okno, podziwiając intensywną zieleń widocznego w oddali lasu, do którego nie wolno mu było wchodzić. Mama zakazała mu tego, ponieważ las w lokalnych opowieściach był uważany za pułapkę dla zbytnio ciekawskich dorosłych i dzieci – nikogo, kto do niego wszedł, nigdy więcej nie widziano. Podobno pożerały ich groźne bestie!





Jak to bywa w opowieściach, chłopiec nie posłuchał ostrzeżenia i pobiegł do lasu, kiedy mama go nie pilnowała. Las okazał się ogromny, gęsty i bardzo cichy – cichy, dopóki Billy nie usłyszał niepokojących odgłosów. Zupełnie jak gdyby w kierunku, gdzie stał, nadbiegał jakiś potwór. Chłopiec nie mógł go dojrzeć wyraźnie, ale jego pojawienie się zapowiadał gęsty pomarańczowy dym. Billy salwował się ucieczką na drzewo. 



Okazało się, że drzewo ma mieszkańców. Licznych mieszkańców, nazywających siebie Miniputkami, żywiących się darami lasu i potrafiących rozmawiać z ptakami. Im także, tak jak ludziom, zagrażał potwór. A Billy znalazł sposób, jak im pomóc i tak znalazł się na grzbiecie łabędzia.


Historię o Billy’m i Miniputkach napisał Roald Dahl, autor znany chyba najbardziej z książki Charlie i fabryka czekolady. Billy i Miniputki to wspaniała przygodowa opowieść dla młodych czytelników.   


Autor: Roald Dahl
Ilustracje: Quentin Blake
Tytuł: Billy i Miniputki
Wydawnictwo: Społeczny Instytut Wydawniczy Znak
Rok i miejsce wydania: Kraków 2017
Liczba stron: 101 [27]
Oprawa: twarda








wtorek, 29 sierpnia 2017

O chłopcu, który budował marzenia

Ignaś Kitek już w wieku dwóch lat zbudował przed domem replikę egipskiego Sfinksa z gliny, która była parokrotnie wyższa od niego. Kolejne lata rozwoju chłopca przyniosły coraz to bardziej fantazyjne budowle z użyciem niecodziennych materiałów – jabłek albo naleśników. Rodzice wspierali talent małego Ignacego, natomiast zamiłowanie chłopca do architektury miało zostać przystopowane, kiedy znalazł się w drugiej klasie, będącej pod opieką pani Alinki. Kiedy nauczycielka robiła dzieciom wykład o tym, że zachwycanie się pięknym budynkami jest co najmniej niemądre, Ignaś zdążył zbudować strzelisty zamek z kredy. Niestety, musiał szybko rozebrać swoje dzieło pod surowym wzrokiem pani Ali. Na Ignacego czekało jednak wyzwanie, które wymagało od niego wykorzystania własnej wiedzy o budowlach oraz umiejętności, bez których przyszły architekt się nie obejdzie. O tym, jak sobie poradził, przeczytajcie sami.



Książka pokazuje młodym czytelnikom, że trzeba wierzyć w siebie i wytrwale dążyć do celu, mimo pojawiających się przeszkód. Uczy też dzieci, na przykładzie postaci nauczycielki Ignasia, że uprzedzenia mogą być skutkiem jakichś wydarzeń z przeszłości, np. z dzieciństwa i warto spróbować je zrozumieć, kierując się empatią. Z kolei rodzicie znajdą w tej historii przesłanie, że warto wspierać zainteresowania dziecka oraz pozwalać mu na spontaniczną zabawę.



Treść jest bardzo przyjemna w odbiorze dzięki wierszowanemu i rymowanemu tekstowi, który doskonale uzupełniają dowcipne ilustracje. Sprawdźcie, czy znajdziecie rysunek ptaszka, który naśladuje chłopca niosącego wiązkę gałęzi potrzebnych do budowy mostu. I co ma na talerzu kot, kiedy Ignaś buduje łuk z naleśników.  


Autor: Andrea Beaty
Tytuł: Ignaś Kitek, architekt
Wydawnictwo: Kinderkulka
Rok i miejsce wydania: Warszawa 2017
Liczba stron: 32

Oprawa: twarda