Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wydawnictwo Namas. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wydawnictwo Namas. Pokaż wszystkie posty

sobota, 2 września 2017

„Wdzięczny kwiat” Sarolta Szulyovszky




Książka, która zachwyca pod każdym względem – treści, ilustracji, wydania. Jest kolejną publikacją w „węgierskiej serii” książeczek wydawnictwa Namas, obok których nie można przejść obojętnie.






Autorka dedykuje ją pamięci swojej prababci.


Okres przemijania - ludzkiego życia i zmian zachodzących w przyrodzie - autorka przedstawiła za pomocą dziesięciu przepięknych ilustracji, a każda z nich dopowiedziana jest fragmentem wiersza, który napisał Luca Morandini.  W bardzo krótkiej, baśniowej konwencji, pełnej łagodności, mądrości i czułości,  Sarolta Szulyovszky  w pełni oddała nieuchronność tego, co nieodwracalne – śmierci.  Sposób, w jaki autorka przedstawiła smutne dla każdego wydarzenie, pozwala czytelnikowi oddalić ból i cierpienie, a skupić się na naturalności tego zjawiska. Podobnie bowiem, jak „kwiat o zupełnie niespotykanym wyglądzie” pewnego dnia odchodzi, tak w miejsce jednego ludzkiego życia przychodzi nowe.

„Kwiecistym był cudem ogród dziadka wiosną,
przychodziła tu babcia co rano z radością.
Letni dzień się budził, kiedy wśród rabatek
znalazła nieznany, dziwny nowy kwiatek.
Jesień wnet przyniosła deszcze, burze, grzmoty,
lecz kwiat nadal błyszczał pośród szarej słoty.
Poszarpać go mrozem chciała biała zima,
ale uśmiech babci przy życiu go trzymał.
Aż w dzień mglisty razem odeszli do nieba,
a kwiat całkiem nowy otrzymała Ziemia”.


Książka otrzymała pierwszą nagrodę w Międzynarodowym Konkursie Pisarzy i Ilustratorów Książek dla Dzieci (11ºConcorso Internazionale Syria Poletti: Sulle ali delle farfalle)









Tekst i ilustracje: Sarolta Szulyovszky
Tytuł: Wdzięczny kwiat
Wiersz: Luca Morandini
Tłumaczenie: Sebastian Stachowski
Wydawnictwo: Namas
Rok i miejsce wydania: Poznań 2011
Oprawa: twarda
Liczba stron: 24







            Książkę prezentujemy w ramach obchodów Roku Kultury Węgierskiej.

piątek, 16 czerwca 2017

„Biała księżniczka i Złoty Smok” Petra Finy

Po raz kolejny sięgamy po książkę wydawnictwa Namas i kontynuujemy prezentację twórczości węgierskich autorów. Nie pojedziemy jednak na Węgry, ale przeniesiemy się do krain Dalekiego Wschodu. Właśnie tam Petra Finy umiejscowiła baśniową opowieść o pięknej księżniczce Bai.


To po części opowieść o Kopciuszku, Śpiącej Królewnie i Śnieżce – wszystkie były obdarzone niezwykłą urodą i dobrym sercem, a na swej drodze spotykały upokorzenie i zazdrość. Ale każda z tych baśni ma pozytywne zakończenie. Księżniczka Bai nie jest jednak ani sierotą, ani nie został na nią rzucony czar złej wróżki. I właściwie trudno powiedzieć, czy możemy tu mówić o dobrym zakończeniu. Może tylko częściowo. Dlaczego? 


Otóż mimo niesłychanej urody i wielkiej dobroci serca nikt nie zabiegał o jej rękę, bo jej skóra „była idealnie biała, a nie żółta, jak przystało na Chinkę!”. Dzięki czarodziejskiemu dzwonkowi, który podarował jej mistrz parzenia herbaty, „mogła przywoływać do siebie wszelkiego gatunku smoki”. Jeden z nich zabrał Księżniczkę Bai do krainy, w której wszyscy mieli białą skórę. Ale w Białym Imperium również nie znalazła nikogo, kto zaakceptowałby jej odmienność. Wizyta w Krainie Wygnańców okazała się jeszcze gorszym doświadczeniem, bo wśród mieszkańców, gdzie odmienność była „na porządku dziennym”, a władający nią książę Ming miał „tak samo jak ona czarne włosy, białą skórę, wąskie oczy i czerwone usta”, to w ich sercach była nienawiść do wszystkich „przeciętnych i zwykłych”


Wtedy Księżniczka Bai poprosiła Złotego Smoka o ostatnią podróż. Wysoko w chmurach było królestwo Mistrza Smoków.  Każdy, kto tutaj dotarł zostawał zamieniony w smoka i nie mógł wrócić do świata ludzi. Spotkanie księżniczki Bai z Mistrzem Smoków zakończyło się jej przemianą w perłowego smoka - „od tego czasu księżniczka Bai wędruje po nieboskłonie jako Biały Smok. Sprawuje rządy nad powietrzem i duszami”.



Po lekturze tej wzruszającej i nieco smutnej baśni odpowiedzmy sobie na pytanie: czy wędrówka księżniczki po świecie w poszukiwaniu odpowiedniego miejsca dla siebie zakończyła się częściowo czy w pełni?

Ilustracje Mari Takács zachwycają prostotą i detalami. Doskonale odzwierciedlają magię, tajemnicę i emocje, które autorka opisała. Orientalne zdobienia strojów bohaterów opowieści przykuwają wzrok czytelnika, a zbliżenia twarzy lub ich niepełne pokazanie podkreślają uczucia bohaterów baśni.

Książkę prezentujemy w ramach obchodów Roku Kultury Węgierskiej.

Tekst: Petra Finy
Tytuł: Biała księżniczka i Złoty Smok
Ilustracje: Mari Takács
Tłumaczenie: Sebastian Stachowski
Wydawnictwo: Namas
Rok i miejsce wydania: Poznań 2011
Oprawa: twarda
Liczba stron: 23 [1]

wtorek, 30 maja 2017

„Lenka” Katalin Szegedi


Czerwony kolor przyciąga wzrok. To barwa pełna emocji i skrajnych uczuć. Taka też jest opowieść o dziewczynce, która „przyszła na świat w piękną majową noc, przy pełni księżyca”. Spośród wielu okładek, które znajdziemy w bibliotece, na pewno nie przeoczymy właśnie tej – w czerwonej sukience, z burzą czerwonych włosów, z oczami jak węgielki spogląda na nas nieśmiało mała Lenka. Jej ulubionym zajęciem jest rysowanie. Dzięki kredkom, farbom, pastelom powstaje świat, którego Lenka nie musi się obawiać. Nie ma w nim naśmiewających się z jej krągłych kształtów rówieśników.

Pewnego dnia, kiedy po raz kolejny stała samotnie na placu zabaw znalazła w kieszeni kawałek kredy i „nie czekając ani chwili, zabrała się do rysowania i wkrótce asfalt pokryły białe i kolorowe rysunki”. Nie zauważyła, że od dłuższego czasu obserwuje ją chłopiec z hulajnogą. Od razu dostrzegł i zachwycił się niezwykłym talentem Lenki. Palko, bo tak miał na imię nowy kolega bohaterki opowiadania zaakceptował dziewczynkę w jednej chwili, bo zupełnie nie przeszkadzała mu jej okrągła figura. Chłopiec nosi okulary, możemy się zatem domyślać, że on również nie jest akceptowany przez kolegów i koleżanki. Od tego momentu Lenka czeka na kolejny dzień bez obaw, bo wie, że teraz każdy następny będzie już inny niż dotychczas – pogodny i radosny. 
Jesteśmy świadkami rodzącej się przyjaźni.

Katalin Szegedi podarowała nam opowieść, w której nie znajdziemy gotowych rozwiązań i odpowiedzi, jak dziecko ma sobie poradzić z obrzydliwymi uwagami rówieśników i jak ma zaakceptować swoją OKRĄGŁOŚĆ.

Po tej lekturze możemy także mieć pewność, że pani Szegedi nieprzypadkowo ubrała małą bohaterkę w czerwień. Węgierska autorka i ilustratorka stworzyła urzekające obrazy, pełne detali. Nieoczywisty jest na przykład tytuł książki, umieszczony w formie guziczków na sukience Lenki. Natomiast na stronie tytułowej ułożony jest z kolorowych kredek. Uważny czytelnik dostrzeże też malutką biedronkę, która towarzyszy Lence na każdej stronie książki. Bardzo nietypowa jest także numeracja stron, za każdym razem inna i w różnych miejscach. Jeśli przyjrzymy się jeszcze dokładniej zauważymy, że tło wykonane jest z tektury falistej i fragmentów gazet.

Ta książka zachwyca pod każdym względem!





Lenka i Palko

Książkę prezentujemy w ramach obchodów Roku Kultury Węgierskiej.

Tekst i ilustracje: Katalin Szegedi
Tytuł: Lenka
Przekład: Sebastian Stachowski
Wydawnictwo:  Marta Bręgiel-Benedyk Wydawnictwo Namas
Rok i miejsce wydania: Poznań 2010
Oprawa: twarda
Liczba stron: 29 [3]