Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dolina Muminków. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dolina Muminków. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 12 listopada 2020

„Dolina Muminków w listopadzie” Tove Jansson

W listopadzie, na liście lektur do przeczytania nie może zabraknąć właśnie tej historii o Muminkach, chociaż ani jeden z nich w niej nie występuje. Pojawiają się jedynie we wspomnieniach i opowieściach tych, którzy pod nieobecność rodziny sympatycznych trolli, przenoszą się do Doliny Muminków porzucając własne domy.

Wszyscy mają jeden cel, czyli ogrzanie się podczas tych ponurych dni, w cieple sympatii Muminków. Cała szóstka gości -  Homek Toft, Filifionka, Paszczak, Wuj Truj, Włóczykij i Mimbla, wkraczają do pustego domu w Dolinie i nawet nie zauważają, że razem ich dni upływają milej.

Mimo nieco nostalgicznego klimatu, który w „Dolinie Muminków w listopadzie” jest mocno obecny, są też sytuacje zabawne, chwilami niebezpieczne oraz wyjaśnia się kilka tajemnic. 

 

Któregoś wczesnego ranka w Dolinie Muminków Włóczykij obudził się w swoim namiocie i poczuł, że nadeszła jesień i czas ruszać w drogę.


 

Wieczorem, kiedy już wszyscy byli w swoich domach i cisza zalegała nad zatoką, Homek Toft opowiadał sobie historię, którą sam wymyślił. Była to historia o szczęśliwej rodzinie. Opowiadał, dopóki nie zasnął, a następnego wieczoru albo zaczynał od miejsca, w którym przerwał, albo jeszcze raz od początku.


 

W końcu, Filifionka, nie mogąc się zdecydować, popadła w stan takiego zmęczenia i przygnębienia, że schwyciła torbę podróżną, zawinęła lisa wkoło szyi, zamknęła dom i wyruszyła.


 

Mimbla szła przez las i myślała: „Przyjemnie jest być Mimblą, czuję się znakomicie, od góry do dołu”.


 

Paszczak obudził się powoli i gdy tylko stwierdził, że jest sobą, zapragnął być kimś innym, kogo nie znał. Czuł się jeszcze bardziej zmęczony niż wtedy, kiedy kładł się spać, a tu tymczasem nastawał już nowy dzień, który będzie trwał do wieczora, a potem przyjdzie następny i jeszcze następny i ten znów będzie taki sam jak wszystkie dni w życiu Paszczaka. 


 

Wuj Truj wstał i przeszedł po zimnej podłodze aż do drzwi prowadzących do kuchni. W kuchni też było ciemno, ale pod drzwiami do spiżarni świeciła smuga światła. (…) Otworzył gwałtownie drzwi – a w spiżarni siedziała Mimbla i jadła kiszone ogórki. Koło niej stały na półce dwie zapalone świece.


 

Wuj Truj wszedł po schodach ze świecą w ręku. (…) Bardzo powoli otworzył szafę, drzwi z lustrem odchyliły się. Płomyk świecy ledwo się tlił i w holu było ciemno. Ale Wuj Truj wyraźnie zobaczył przed sobą przodka. Miał laskę i kapelusz i wyglądał zupełnie nieprawdopodobnie. Ubrany był w za długi szlafrok i kamasze. Żadnych okularów. Wuj Truj zrobił krok naprzód i przodek zrobił to samo.


 

I wtedy na białym ekranie pojawił się cień, czarna sylwetka łodzi. Na jej dziobie siedział ktoś bardzo mały, z włosami upiętymi na czubku głowy w koczek podobny do cebuli. (…) Łódź wolno sunęła po prześcieradle, czyli po morzu, nigdy żadna łódź nie płynęła tak cicho i tak naturalnie, a w niej siedziała cała rodzina: Muminek i Mama Muminka z torebką opartą o reling, i Tatuś Muminka w kapeluszu; Tatuś siedział na rufie i sterował; płynęli do domu.


 

Siedzieli wszyscy razem na schodach werandy, wieczór był bardzo zimny, lecz świadomość rozstania i zbliżającej się zmiany trzymała ich w miejscu.


 


 

 

Tove Jansson, „Dolina Muminków w listopadzie”, przełożyła Teresa Chłapowska, wyd. Nasza Księgarnia, Warszawa 2017.

 

czwartek, 23 lipca 2015

Dzień Włóczykija (23 lipca)

Wakacje to czas idealny do odkrywania nowych miejsc i szlaków. Długie, ciepłe dni sprzyjają podróżom, zarówno tym skrzętnie planowanym, jak i tym spontanicznym, które są wynikiem nagłej potrzeby zmiany miejsca i nabywania nowych doświadczeń. Na pewno znacie osoby, będące w nieustannej podróży, dla których mobilność, a co za tym idzie nieustanna potrzeba zmian, jest najwyższą wartością. Taki typ wagabundy, powsinogi czy latawca ma licznych przedstawicieli w literaturze, a na ich czele stoi znany i lubiany Włóczykij z Doliny Muminków. Wszyscy pamiętamy tę niedużą postać w spiczastym kapeluszu o niebywale dużych oczach, uważnie obserwujących zmieniającą się rzeczywistość. Jego filozofia życiowa do dziś inspiruje i ma rzesze zwolenników, zarówno wśród dzieci, jak i dorosłych. Bo czasem warto zrezygnować z rzeczy, które na co dzień ułatwiają nam życie, po to chociażby żeby przekonać się, że tak naprawdę nie są one niezbędne i często dają tylko ułudę szczęścia. A tym, którzy narzekają na nudę przypominamy, że przecież "(...) można leżeć na moście i patrzeć, jak przepływa pod nim woda. Albo biegać i brodzić w czerwonych botach po mokradłach. Albo zwinąć się w kłębek i przysłuchiwać się, jak deszcz pada na dach". Prawda, że łatwo jest miło spędzać czas? 


źródło: http://e-bajkidladzieci.pl/bajki/muminki/

Wszystkim fanom tej kultowej postaci polecamy również film "Klub Włóczykijów" w reżyserii Tomasza Szafrańskiego, będący ekranizacją książki Edmunda Niziurskiego o tym samym tytule. Przekonajcie się jak w jednej chwili pozornie nudne wakacje mogę zmienić się w ekscytującą przygodę pełną niesamowitych wydarzeń i niezwykłych postaci. Zanim jednak sięgniecie po film, zachęcamy do lektury! 

Polecamy serdecznie!