wtorek, 4 sierpnia 2020

„Wielka Mała Niedźwiedzica” Paulina Chmurska



„Wielka Mała Niedźwiedzica” to poruszająca opowieść o Małej Niedźwiedzicy, która podróżuje po Drodze Mlecznej ze swoją mamą – Wielką Niedźwiedzicą. Ma ze sobą powierzony jej przez mamę tajemniczy pakunek, który musi bezpiecznie dostarczyć w odpowiednie miejsce na nocnym niebie. Po drodze niedźwiedzice spotykają różne gwiazdozbiory: Gończe Psy, Żyrafę, Rysia, a nawet Smoka – nie wszystkie z nich są przyjaźnie nastawione, więc misja Małej Niedźwiedzicy staje się coraz trudniejsza. Czy uda jej się bezpiecznie dotrzeć do celu?
                                                                    (z materiałów wydawnictwa)

"Niedźwiedzica mama była bardzo troskliwa, więc woziła swoją zmęczoną córeczkę w WIELKIM WOZIE".

Paulina Chmurska zabiera czytelnika w podróż po tajemniczym nocnym nieboskłonie. A najlepszym momentem na czytanie tej wspaniałej opowieści jest chwila tuż przed snem, kiedy powstaje magiczny czas wyciszenia po całym dniu.
Książka trochę o gwiazdach, trochę o przygodzie, a także o relacjach międzypokoleniowych. Mała Niedźwiedzica to dziecko, przed którym stoi wyzwanie, które odrobinę się go obawia, ale jednocześnie jest nim bardzo podekscytowane. Duża Niedźwiedzica to mama, która kocha i troszczy się. I która ogromnie cieszy się z roli przewodnika, jakim jest dla małego niedźwiadka, pokazując mu nieznany jeszcze świat. W książce otulonej nocą jest mnóstwo ciepła i bardzo wyczuwalnego macierzyństwa. 


To jest też książka o marzeniach. O tych dobrych i tych złych. Te ostatnie nie mogą być spełnione, ponieważ mogą być niebezpieczne.

"Odwinęła delikatnie zawiniątko i jej oczom ukazała się..."

"W pewnej chwili pojawiła się ŻYRAFA, która patrzyła na całą sferę niebieską z góry".

"Smok zionął świetlistym płomieniem, a jego ostre pazury znajdowały się niebezpiecznie blisko".

Na każdej stronie znajduje się ciekawostka dotycząca gwiazd, słońca, nieba, planet, gwiazdozbiorów, czyli wszystkiego, co jest w kosmosie. W samym środku książki jest mapa nieba, która świeci w ciemności. Wystarczy skierować na nią światło lampki lub latarki i już możemy podziwiać wszystkie gwiazdozbiory. Ilustracje do książki stworzyła Elka Grądziel, które potęgują magiczność opowieści. Autorka i ilustratorka udowodniły, że stanowią znakomity duet.


„Wielka Mała Niedźwiedzica” to książka nie tylko dla małych miłośników kosmosu.



Paulina Chmurska, „Wielka Mała Niedźwiedzica”, ilustracje Elka Grądziel, wyd. Wilga – Grupa Wydawnicza Foksal, Warszawa 2020.

Pasztety, do boju!


(…) bycie „pasztetem”. To nie do końca kwestia wyglądu,
bardziej podejścia do siebie i swojego ciała.
Na takich osobach łatwo się wyżywać, wyśmiewać się z nich,
zazwyczaj nie będą starały się odgryźć (…)


Wygląd zewnętrzny i akceptacja rówieśników w obecnych czasach ma dla większości młodzieży duże znaczenie. Dbałość o swój image wywołana jest potrzebą dopasowania się do innych. Nikt nie chciałby przecież, aby przylgnęła do niego łatka „pasztetu”. Gdyby jednak tak się stało: jak wpłynęłoby to na czyjeś życie?
Astrid, Hakima i Mireille, trzy bohaterki książki Clementine Beauvais pt. „Pasztety, do boju!”, zostają odpowiednio Złotym, Srebrnym i Brązowym Pasztetem Roku w konkursie na najbrzydszą dziewczynę w szkole. Zaprawiona w noszeniu tego tytułu Mireille, wyróżniająca się ciętym językiem i umiejętnością obracania nieprzyjemnych komentarzy w zabawne riposty, pociesza młodsze koleżanki i zachęca je do działania. Z jej inicjatywy cała trójka oraz Kader, brat Hakimy, wyruszają rowerami do Paryża, by 14 lipca zjawić się w Pałacu Elizejskim. Każde z nich ma istotny powód, by tego dnia pojawić się w tym miejscu.

pixabay.com

Dziewczyny, aby uzyskać fundusze, podczas postojów na trasie sprzedają paszteciki, które niespodziewanie zyskują uznanie ich smakoszy. Co więcej, o wyprawie dowiadują się media, które zaczynają ją relacjonować w telewizji, prasie i internecie. Największą zagadką dla dziennikarzy jest cel podróży, którego Astrid, Hakima i Mireille nie chcą wyjawić.
Książka ma wiele zalet. Jest pełna humoru, z dynamiczną akcją i wciąga od pierwszej strony. Wiele się dzieje – przygotowanie i sprzedaż pasztecików, wielogodzinna jazda na rowerze dzień w dzień, odnajdywanie właściwej trasy, radzenie sobie z własnym ciałem, unikanie nachalnych dziennikarzy – to wszystko jest wspaniałą lekcją życia i to zdecydowanie nie tylko dla nastolatków. Każdy z tej czwórki bohaterów ma inny powód, by dotrzeć do Paryża i zrobią wszystko, by go zrealizować.
Czas wyprawy okazuje się dla dziewczyn okresem nauki: poznaniem swoich mocnych i słabych stron, własnych umiejętności oraz walką ze słabościami własnego ciała. Wspólna podróż jest również okazją do zacieśnienia więzi koleżeńskich podczas rozmów o wszystkim i niczym.


„Pasztety, do boju!” Clementine Beauvais porusza tematy ważne dla młodzieży (hejt, samoakceptacja, wykluczenie) i może stać się inspiracją do spojrzenia na siebie trochę pod innym kątem i dostrzeżenia w sobie pozytywnych cech. To czy jesteśmy grubi, chudzi, niscy, mniej lub bardziej atrakcyjni nie jest tak ważne, jak to, co jesteśmy w stanie osiągnąć, kiedy uwierzymy w siebie.
 
 

Autor: Clémentine Beauvais
Tytuł: Pasztety, do boju!
Wydawnictwo: Dwie Siostry
Rok i miejsce wydania: Warszawa 2017
Liczba stron:  274
Oprawa: miękka