środa, 25 listopada 2015

Lubimy Misie!

Od 2002 roku, w setną rocznice powstania zabawki, dzień 25 listopada ustanowiony został Światowym Dniem Pluszowego Misia (World Teddy Bear Day). Popularność sympatycznym pluszakom przyniosła przygoda, która przydarzyła się w 1902 roku prezydentowi USA Theodore'owi Rooseveltowi, któremu podczas polowania zaproponowano strzelenie do poważnie rannego niedźwiadka. Zbulwersowany polityk ujawnił wówczas swoją wrażliwą naturę, darując życie przestraszonemu zwierzęciu. Niedługo po tym zdarzeniu, Niejaki Morris Michton, emigrant z Rosji, postanowił wzbogacić się, wykorzystując wzruszającą historię pod postacią pluszowego niedźwiadka o imieniu Teddy, którą uszyła jego żona. Kolejnym krokiem w karierze pomysłowego małżeństwa było założenie fabryki misiów "Ideal", która obecnie jest jednym z największych na świecie miejsc produkujących pluszowe niedźwiadki znane jako Teddy's Bear ("miś Teddy'ego"). 

J. Binio, Miś - zabawka - bohater literacki - wzór wychowawczy, Wyd. SBP, Warszawa 2013, s. 26-27.



Wszystkim małym i dużym Misiom, w dniu ich święta, życzymy wszystkiego najlepszego i zapraszamy do Piątki, gdzie znajdziecie swoich ulubionych pluszowych bohaterów literackich. Zachęcamy do odwiedzin i wypożyczeń!


piątek, 6 listopada 2015

"Moje książeczki"




Kilka lat temu wydawnictwo Nasza Księgarnia otworzyło wrota do królestwa naszego dzieciństwa, przywracając do łask pełne magii książeczki z serii Poczytaj mi, mamo. Reaktywacja najpiękniejszych poczytajek okazała się strzałem w dziesiątkę, o czym świadczy nieustanna "chodliwość" serii, cieszącej się powodzeniem, zarówno wśród najmłodszych, jak i starszych czytelników. Wraz z końcówką 2015 roku wydawnictwo otwiera przed swoimi czytelnikami kolejne drzwi, kontynuując sentymentalną podróż sprzed lat. Bo kto nie pamięta serii bajeczek opatrzonych sylwetką czarnego kota w czerwonych butach, namalowanego przez Zbigniewa Rychlickiego, który po raz pierwszy pojawił się na środku tylnej okładki w 1959 roku? 

Paradoksalnie czarny kot przyniósł wydawnictwu szczęście, a w serii Moje książeczki do lat 90. ukazało się kilkadziesiąt tekstów najpopularniejszych autorów polskich i zagranicznych, ilustrowanych przez wybitnych artystów, m.in. przez Hannę Czajkowską, Janinę Krzemińską, Mirosława Pokorę czy Ignacego Witza. Kilkakrotne wznowienia wielu utworów już wtedy świadczyły o ponadczasowości tekstów, które w latach 60. miały wokół siebie liczne grono wielbicieli. Po pięćdziesięciu latach czarny kot powraca, a wraz z nim kultowe teksty Heleny Bechlerowej, Adama Bahdaja, Anny Świrszczyńskiej, Ady Kopcińskiej i Hanny Januszewskiej. Jak twierdzi redaktor wydania Katarzyna Piętka: może niektórzy przypomną sobie, że kiedyś, dawno temu wiedzieli, dlaczego zniknął Białogrzywek, kogo spotkała podczas podróży myszka Kundzia, dlaczego wesoła Ludwiczka szukała króla z piernika, czemu dziwiła się Zuzanna, kto pomógł Piotrusiowi odnaleźć mamę i gdzie Jasio-dobosz znalazł dla Królewny złoty koszyczek. My zaś jesteśmy pewni, że zielonooki kocur stanie się tak samo ważny dla tych czytelników, którzy będą ulegać urokom jego opowieści po raz pierwszy. 

Moje książeczki. Księga pierwsza, Nasza Księgarnia, Warszawa 2015
Ilustracje Marii Mackiewicz do bajki Adama Bahdaja Podróż w nieznane
Ilustracja Janiny Krzemińskiej do bajki Anny Świrszczyńskiej O wesołej Ludwiczce

Zachęcamy do wypożyczeń!


piątek, 23 października 2015

Czcijmy książki Małgorzaty Strzałkowskiej!

Małgorzata Strzałkowska to dziś jedna z najpopularniejszych autorek książek dla dzieci, które wymagają od małego czytelnika pewnej językowej sprawności. A jak taką osiągnąć? Nic prostszego! Mówić poprawnie, wyraźnie i dokładnie - podpowiada autorka - "bo kto nie ćwiczy często języka, ten się w mówieniu potem potyka". W książkach Strzałkowskiej znajdziemy więc pełen zestaw językowych wygibasów, hocków-klocków i rymowanych połamańców, którymi autorka zmusza aparat mowy młodego czytelnika do systematycznej gimnastyki, niezbędnej w utrzymaniu językowej gibkości.

Tym razem autorka po raz kolejny mierzy się z językiem, ale tym razem zabiera nas w podroż do czasów, kiedy zamiast rupieciarni był lamus, szatnię obsługiwał szatny, a na obiad serwowano rożenki w aromatycznym gąszczu. Tak to już jest ze słowami, że jedne żyją w naszym języku bardzo długo, a inne znikają, bądź zmieniają swoje znaczenie.Współczesne sukienki baletnic już od dawna przestały być paczkami, a uwielbiany latem warzywny chłodnik nie ma nic wspólnego z zacienionym miejscem w ogrodzie lub parku. W takich okolicznościach przyrody dziś z przyjemnością zasiedliby letnicy, czyli wypoczywający na letniskach mieszkańcy miast i pewnie żadnemu  z nich nie przyszłoby do głowy, że niegdyś tym określeniem nazywano noszone w upalne dni ubrania. A gdy doskwierają nam wysokie temperatury warto sięgnąć po orzeźwiającą szklankę wody lub soczyste, lśniące jabłko o tej samej nazwie. Bo kto dziś pamięta uprawiane w sadach cyganki, szklanki i renety? Chyba tylko ci, co czczą książki zapisane w staropolskim języku, tak rzadko czytane przez współczesną młodzież. Naturalne dla języka jest jego ewoluowanie - zanikanie pewnych elementów i pojawianie się nowych. Gorzej, gdy jedno słowo zastępuję całe bogactwo istniejących słów, co prowadzi do zubożenia języka. Bo przecież powiedzieć o książce "Dawniej czyli drzewiej", że jest fajna, to jakby nie powiedzieć nic. To niezwykle interesująca, niebanalna, zajmująca i wspaniała pozycja na długie jesienne wieczory, którą serdecznie polecamy!.

M. Strzałkowska, Dawniej czyli drzewiej, wyd. Bajka, Warszawa 2015

poniedziałek, 21 września 2015

Czytam sobie w bibliotece

Ja zachęcić dziecko do czytania? Jak dopasować tekst, by nie przekraczał możliwości dziecka, lecz dawał przyjemność i satysfakcję z samodzielnej lektury? Jak obudzić w dziecku mola książkowego, kiedy składanie pierwszych wyrazów i zdań to dla młodego umysłu nie lada wyzwanie? Wydawnictwo Egmont wychodzi na przeciw potrzebom dzieci, rozpoczynających przygodę z czytaniem i oferuje serię książek "Czytam sobie", przeznaczoną dla dzieci w wieku 5-7 lat. Książeczki, wchodzące w skład serii, tworzą trzyetapowy program wspierania czytania w zależności od poziomu zaawansowania dziecka. Dzięki tekstom wspaniałych autorów, takich jak Grzegorz Kasdepke, Wojciech Widłak, Małgorzata Strzałkowska czy Anna Czerwińska-Rydel, wasza pociecha w szybkim tempie zacznie samodzielnie składać słowa, następnie zdania, a nim się obejrzycie - będzie połykać całe strony! Szeroki wybór wciągających historii, opowiedzianych przy pomocy dużej czcionki i okraszonych mistrzowskimi ilustracjami - sprawi, że dziecko z przyjemnością będzie wspinać się po coraz bardziej złożonych konstrukcjach językowych, stając się jednocześnie świadomym swych umiejętności czytelnikiem. 




"Czytam sobie w bibliotece" to projekt, wspierający czytelnictwo wśród dzieci w wieku 5-8 lat. Dzięki specjalnie opracowanym materiałom, w skład których wchodzą książki wybitnych polskich autorów wraz ze scenariuszami zajęć, pracownicy kilkuset bibliotek z całej Polski będą towarzyszyć dzieciom w poznawaniu i interpretacji czytanych tekstów. Więcej informacji o akcji i realizowanych działaniach znajdziecie na oficjalnej stronie internetowej (TUTAJ). My z dumą informujemy, że nasza biblioteka również wzięła udział w tym szczytnym projekcie i już podjęła pierwsze przygotowania do zrealizowania warsztatów. O efektach będzie można poczytać na naszej stronie internetowej, do której śledzenia gorąco Państwa zachęcamy (TUTAJ). Jednocześnie polecamy książki z serii wydawnictwa Egmont, których szeroki wybór znajdziecie na naszej bibliotecznej półce. 


Zachęcamy do wypożyczeń!

środa, 16 września 2015

Grafomotoryka - co to takiego?

Pisanie wymaga wielu umiejętności: precyzji ruchów, koordynacji wzrokowo - ruchowej i koordynacji całego ciała. Około szóstego roku życia zaczynają kształtować się różnice indywidualne w rozwoju dzieci, które łatwo zaobserwować podczas czynności manualnych, do których zalicza się pisanie. Kanciaste litery, "drżące" i niepewne linie, problemy z posługiwaniem się narzędziami pisarskimi - to najbardziej widoczne trudności, z którymi muszą uporać się dzieci w pierwszych latach edukacji. Naukę pisania i rysowania należy zacząć od opanowania techniki prawidłowego trzymania długopisu czy kredki oraz zapanowania nad napięciem mięśniowym, odpowiedzialnym za swobodę i precyzję ruchów. Warto poświęcić jak najwięcej czasu dziecku, które może potrzebować więcej uwagi i zwiększonej dawki ćwiczeń niezbędnych do opanowania  podstawowych w życiu umiejętności manualnych. Od 1 października w Piątce odbywać się będą popołudniowe spotkania, w trakcie których dzięki specjalnie przygotowanym ćwiczeniom i zabawom grafomotorycznym, uczestnicy zajęć będą mogli dodatkowo popracować nad koordynacją wzrokowo-ruchową i orientacją przestrzenną. Rysowanie szlaczków, zabawa w bierki, pisanie w rytm muzyki, majsterkowanie, wydzieranie, stemplowanie - to tylko nieliczne przykłady czynności doskonalących sprawność motoryczną dziecka. Serdecznie zapraszamy na zajęcia, na które prowadzimy zapisy do 25 września. Dodatkowo informujemy, że dysponujemy materiałami, które pomogą Państwu w odtwarzaniu podobnych zajęć w warunkach domowych. Zachęcamy do wypożyczeń i kontaktu w sprawie zajęć. 

Kliknij, aby powiększyć.

środa, 12 sierpnia 2015

Matematyczne Śledztwo - Książki Nieobliczalne!

Wakacje, to idealny czas, by stać się detektywem i oddać się rozwiązywaniu zagadek i łamigłówek. Świetną rozrywkę stanowią dwie serie książek przygotowanych przez wydawnictwo Zielona Sowa: Matematyczne Śledztwo oraz Naukowe Śledztwo. Każda z książek to oddzielna przygoda, a czytelnik, ze względu na specyfikę publikacji staje się jej współautorem. Nie są to typowe książki, które czyta się od pierwszej do ostatniej strony. Rozwiązywane łamigłówki zmuszają czytelnika do "skakania" po stronach w celu tropienia zagadkowej fabuły. Nie trzeba jednak martwić się o ewentualne braki w wiedzy, bowiem książki w przystępny sposób wyjaśniają każde zagadnienie matematyczne i naukowe.
"Zaginieni w Kosmosie", "Sekretna Fabuła", "Amazońska Misja" i wiele innych książek z wyżej wymienionych serii to świetna zabawa zarówno dla młodych czytelników, jak i rodziców.

wtorek, 4 sierpnia 2015

"Aisha i Wąż"

"Nie osądzaj książki po okładce" zwykło się mawiać, co oczywiście w dużej mierze jest prawdą. Jednakże oprawa książki i ilustracje oraz sposób złożenia są równie istotną kwestią, co tekst. Z powodu niestarannego wydania możemy z łatwością zniechęcić się do najlepszego tekstu. Dlatego warto zwrócić uwagę na zbiór baśni wydany przez Media Rodzina. Wydawnictwo przygotowało serie książek i audiobooków, w której prezentuje baśnie z różnych stron świata. W kolekcji znalazły się legendy norweskie, chińskie, indiańskie, celtyckie, rosyjskie, afrykańskie, japońskie, a także arabskie. To właśnie te ostatnie zwracają szczególną uwagę ze względu na towarzyszące im ilustracje, które stanowią nie tylko uzupełnienie tekstu, ale (można to śmiało powiedzieć), odrębną całość zamieszczoną w książce. Autorką zjawiskowych grafik jest Ufuk Kobas Smink urodzona w Istambule. W obrazach widać oryginalny styl artystki, w którym łączy tradycyjną technikę z elementami kolarzu i technikami stosowanymi w ikonografii.Te niezwykle barwne i plastyczne obrazy oddają klimat Wschodu, na którym znajdziemy się czytając baśnie spisane przez mieszkającą od wielu lat w Abu Dhabi, Iwonę Taidę Drózd. 
Książka godna polecenia jako uczta nie tylko dla ucha, ale także dla oka. Warto!
Fot. Media Rodzina
Strona internetowa ilustratorki: www.ufukkobas.com