Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rodzice. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rodzice. Pokaż wszystkie posty

piątek, 2 lipca 2021

„Cóś” David Walliams

I oto jest kolejna książka Davida Walliamsa. Takie cóś o takim Cóś. Jak zawsze z niesamowitą dawką humoru, niepozbawiona złośliwości, a także ze sporą dawką fizjologicznych żartów, które często przekraczają wszelkie granice dobrego smaku. 

Cóś to historia o dziecku, którego ulubionym wyrazem było „chcę”, i chociaż miało wszystko, (a nawet miało wszystkiego za dużo), ciągle chciało więcej, więcej i więcej. Uff!

Główna bohaterka, Pelargonia, jest – nie bójmy się tego napisać – wredną dziesięciolatką, która manipuluje rodzicami, potrafi ich skrzywdzić fizycznie i psychicznie, wrzaskiem wymusza wszystko i pozbawiona jest wszelkich zahamowań. 

Państwo Potulni, mama Petronela i tata Pankracy, to cisi, spokojni, uprzejmi bibliotekarze, do przesady ostrożni i przestrzegający zasad. Ale niestety zupełnie nieasertywni. Ich największym problemem było to, że nie potrafili powiedzieć „nie”. W wyniku tego, Pelargonia z każdym rokiem była coraz bardziej rozwydrzona, rozpieszczona i wredna. I wcale nie dlatego, że rodzice ją rozpieszczali, ale właśnie dlatego, że nie umieli córeczce niczego odmówić.

Ponieważ miała już wszystko, wymyślenie czegoś, co chciałaby mieć, sprawiało jej coraz większą trudność, w dniu swoich urodzin zażyczyła sobie (właściwiej byłoby powiedzieć - palnęła), że chce CÓŚ!

Na rodziców padł blady strach. Nie mając większego wyboru postanowili spełnić i to życzenie dziewczynki. Ale najpierw musieli dowiedzieć się, czym jest Cóś. Przekopali cały księgozbiór biblioteczny, nawet nielegalnie dostali się do podziemnych magazynów, do których nikt nie miał dostępu, nawet pracownicy biblioteki. I tam, pośród wielu ciekawych książek trafili na tytuł – POTWOROPEDIA.

I jak to bywa w książkach Davida Walliamsa, akcja zaczyna się coraz bardziej rozkręcać i pędzi bez wytchnienia. Zdradzić możemy jedynie, że wyprawa Pana Potulnego do najgłębszych, najciemniejszych zakamarków najdżunglistszej dżungli i spełnienie zachcianki Pelargonii stanie się początkiem prawdziwej katastrofy.


David Walliams w książce Cóś, wydanej nakładem Domu Wydawniczego Mała Kurka i rysunkami Tony’ego Rossa dodającymi opowieści charakteru, po raz kolejny w sposób prześmiewczy i bez owijania w bawełnę, porusza ważny problem – roszczeniowość i konsumpcyjne podejście dzieci (już nawet tych najmłodszych) do życia. Poprzez postać mocno przerysowanej Pelargonii, jej bezczelnego zachowania i braku szacunku do rodziców, przekazuje, aby rodzice potrafili czasem swoim dzieciom powiedzieć nie. Nic im się złego nie stanie, wręcz przeciwnie, będzie się wszystkim lepiej żyło.

Zakończenie jest ostrzeżeniem, które niesie dzieciom bardzo ważne przesłanie: co za dużo, to niezdrowo. Nadmiar posiadania i „chcenia” musi mieć swoje granice, w przeciwnym razie konsekwencje mogą być tragiczne, o czym dobitnie pisze autor w ostatnim zdaniu Cósia.

 

David Walliams, „Cóś”, ilustracje Tony Ross, z angielskiego przełożyła Karolina Zaremba, Dom Wydawniczy Mała Kurka, Piastów 2021.

piątek, 5 marca 2021

Literacki Labirynt - O kłamstwie

Kłamstwo jest zachowaniem starym jak świat. Wykorzystywane jest często w świecie zwierząt. Niektóre potrafią zmieniać swój kolor, a wąż może udawać, że jest gałęzią. Wiele gatunków ptaków, chroniąc złożonych jaj przed drapieżnikami przysiada w dołku – fałszywym gnieździe, aby w ten sposób odwrócić uwagę agresora. Szczur workowaty potrafi udawać, że jest martwy, i robi to tak dobrze, że zanika mu nawet puls. Ale czy w tej sytuacji rzeczywiście możemy nazwać ich kłamcami? Czy zatajenie prawdy dla ratowania życia własnego lub życia potomstwa nie powinno być usprawiedliwione?

A dlaczego kłamią dzieci? 

 

 

W książce „A ja wcale nie oszukuję!” Heine Baum przeczytamy: chcą upewnić się, że są kochane albo akceptowane, chcą zapewnić sobie uwagę drugiej osoby, ze strachu przed karą, dla dochowania tajemnicy. Również wtedy, gdy są przekonane, że dzięki prawdzie nie będą mogły przeforsować swoich życzeń ani zaspokoić swoich potrzeb.

 


Trudno jednak mówić o kłamstwie w przypadku małych dzieci. Są to raczej fantazje, którymi zmieniają rzeczywistość w obliczu frustracji. Kiedy dzieci potrzebują pocieszenia wyobrażenia same przychodzą im do głowy. Często  otaczają się wymyślonymi przyjaciółmi z braku kontaktu z rówieśnikami. Te nieświadome kłamstwa, mogą pojawiać się również, gdy rodzice zbyt rygorystycznie wychowują swoje pociechy. 

Takie wymyślone historie poznamy podczas lektury książki „Zmyślacz” Elizy Piotrowskiej. Paweł - tytułowy zmyślacz, ma ogromną wyobraźnię i czasami tworzy historie o nieistniejących osobach i sytuacjach, m.in. o zmarłym tacie. Ale przecież nikt nie lubi kłamczuchów. Na szczęście zrozumiał, że wyobraźni warto jest używać także w innych celach. Paweł miał okazję do tego podczas przygotowywania spektaklu na zakończenie roku szkolnego. Wymyślającym „najprawdziwsze na świecie” historie jest bohater książki Ferdinando Albertazzi pt. „Kłamstwo ma krótkie nogi”. Zmyślenia chłopca są wynikiem frustracji, ponieważ dosłownie zrozumiał powiedzenie - kłamstwo ma krótkie nogi - i od tej pory za pomocą wyobraźni modyfikuje niewygodną rzeczywistość.

Lena i Łukasz przekonali się, że kłamstwo ma swoją wagę, i że każdego dnia coraz bardziej się powiększa i przygniata. Coraz cięższy bagaż kłamstwa jest jak ogromny kamień lub słoń. Odbiera radość, nie pozwala spać, utrudnia zabawę.

Kłamstwo nastolatków ma zupełnie inne oblicza.

Przypadek trzynastoletniej Barbary, tytułowej bohaterki książki „Bajdy Bajbary” Katarzyny Ryrych pokazuje, że dziewczyna staje się notoryczną kłamczuchą ponieważ wstydzi się rzeczywistości: matki zakupoholiczki, kuratora, braku ojca oraz tego, że przez chorobę matki, często chodzi głodna. Kłamstwem chce stworzyć sobie bezpieczny azyl, ochronę, wzbudzić współczucie i popularność. Dlaczego kłamała dwunastoletnia Anabelle? W powieści Lauren Work „Rok, w którym nauczyłam się kłamać” kłamstwo ma wiele wymiarów. Bohaterka kłamie, aby ochronić siebie i młodszych braci przed okrucieństwem koleżanki z klasy. Również z miłości do swoich rodziców, którzy nie są jeszcze gotowi na zderzenie się z jej świadomością i dojrzałością. I wreszcie, dla dobra innego człowieka, niesłusznie oskarżonego o zbrodnię.

Czy zatem można kłamstwo usprawiedliwić i w jakich sytuacjach? Czy w każdym kłamstwie jest okruch prawdy? 

Na te i wiele innych pytań, w nieco filozoficzny sposób odpowiada książka „Prawda według Niny” Oscara Brenifiera. W formule komiksowej autor przedstawił dialogi, które dziewczynka prowadzi z rodzicami. Tytułowa Nina odkrywa między innymi: dlaczego kłamiemy ze strachu?, dlaczego kłamstwo unieszczęśliwia?, czy kłamstwo odbiera wolność?, czym jest paradoks?, czy można kłamać dla przyjemności?, czym jest białe kłamstwo?