środa, 29 lipca 2015

"Bajka o włosie Patryku"

"Jesteśmy włosami na głowie bibliotekarza. Ja mam na imię Patryk i rosnę kawałek za uchem". Tak rozpoczyna się historia napisana przez Malinę Prześlugę, która postanowiła opowiedzieć o przyjaźni, przemijaniu, odwadze i marzeniach w nietuzinkowy sposób, bo z perspektywy... włosów! I to nie byle jakich, bo osadzonych na głowie bibliotekarza, co nas osobiście bardzo cieszy. Wszyscy ci, co na co dzień opiekują się książkami, to ludzie o otwartych umysłach, ogromnej wyobraźni i szerokich horyzontach, więc w ogóle nie zdziwił nas fakt, że głowa "patrykowego" bibliotekarza należała niegdyś do hipisa, który w czasach flower-power nie martwił się jeszcze o nieoddane książki, mole książkowe czy porysowane okładki. A przecież od takich zmartwień to dopiero można posiwieć, albo co gorsza - całkiem wyłysieć! O zgrozo! Perspektywa mało pocieszająca i z bólem serca podzielamy strach przed "wypadnięciem" tytułowego Patryka. Bo o czym właściwie jest ta książka? Otóż ta wyjątkowa historia jest próbą znalezienia odpowiedzi na pytanie, dlaczego nagle musimy pogodzić się z utratą miejsca, do którego byliśmy przywiązani. Bo tak już jest, że w końcu nadchodzi dzień, w którym zaczniemy spadać w dół, bądź odlecimy w nieznane na skrzydłach wiatru. Z poczuciem pustki i osamotnienia mierzy się Patryk po stracie Anity, która pewnego dnia po prostu znika, zostawiając po sobie wiarę w marzenia, której nasz tytułowy bohater postanawia być wierny i dzięki której z prostego jak drut włosa pewnego dnia zmieni się w sprężynkę, a wiatr zaniesie go do ukochanej, z którą polecą prosto do gwiazd! Wiara w marzenia przemienia strach i tęsknotę w siłę, odwagę i nadzieję na szczęśliwy finał. Bo taki właśnie będzie, prawda?

A Wy pamiętajcie, że z każdym nieterminowym zwrotem i każdą poplamioną stroną rośnie liczba siwych włosów na głowie bibliotekarza!

Malina Prześluga, Bajka o włosie Patryku, wyd. Tashka, Warszawa 2014

Polecamy serdecznie i zachęcamy do wypożyczeń!

czwartek, 23 lipca 2015

Dzień Włóczykija (23 lipca)

Wakacje to czas idealny do odkrywania nowych miejsc i szlaków. Długie, ciepłe dni sprzyjają podróżom, zarówno tym skrzętnie planowanym, jak i tym spontanicznym, które są wynikiem nagłej potrzeby zmiany miejsca i nabywania nowych doświadczeń. Na pewno znacie osoby, będące w nieustannej podróży, dla których mobilność, a co za tym idzie nieustanna potrzeba zmian, jest najwyższą wartością. Taki typ wagabundy, powsinogi czy latawca ma licznych przedstawicieli w literaturze, a na ich czele stoi znany i lubiany Włóczykij z Doliny Muminków. Wszyscy pamiętamy tę niedużą postać w spiczastym kapeluszu o niebywale dużych oczach, uważnie obserwujących zmieniającą się rzeczywistość. Jego filozofia życiowa do dziś inspiruje i ma rzesze zwolenników, zarówno wśród dzieci, jak i dorosłych. Bo czasem warto zrezygnować z rzeczy, które na co dzień ułatwiają nam życie, po to chociażby żeby przekonać się, że tak naprawdę nie są one niezbędne i często dają tylko ułudę szczęścia. A tym, którzy narzekają na nudę przypominamy, że przecież "(...) można leżeć na moście i patrzeć, jak przepływa pod nim woda. Albo biegać i brodzić w czerwonych botach po mokradłach. Albo zwinąć się w kłębek i przysłuchiwać się, jak deszcz pada na dach". Prawda, że łatwo jest miło spędzać czas? 


źródło: http://e-bajkidladzieci.pl/bajki/muminki/

Wszystkim fanom tej kultowej postaci polecamy również film "Klub Włóczykijów" w reżyserii Tomasza Szafrańskiego, będący ekranizacją książki Edmunda Niziurskiego o tym samym tytule. Przekonajcie się jak w jednej chwili pozornie nudne wakacje mogę zmienić się w ekscytującą przygodę pełną niesamowitych wydarzeń i niezwykłych postaci. Zanim jednak sięgniecie po film, zachęcamy do lektury! 

Polecamy serdecznie!

czwartek, 16 lipca 2015

Mucha i Kredens pod Grunwaldem

Mówi się, że każdy Polak rodzi się od razu z jedną datą zakodowaną w pamięci. O jaką datę chodzi? Oczywiście o rok 1410, a konkretnie o jeden dzień, 15 lipca 1410. Chyba nikomu nie trzeba przypominać, jakie wydarzenie miało miejsce tego dnia.
Co roku w całej Polsce (i nie tylko) trwa pospolite ruszenie i kwiat współczesnego rycerstwa w swych czterokołowych wozach z przednim napędem ciągnie na grunwaldzkie pola, by tam wziąć udział w rekonstrukcji pamiętnej bitwy między wojskami Jagiełły, a oddziałami rycerzy zwanych Krzyżakami.
Tegoroczna bitwa już w najbliższą sobotę (18 lipca). Warto się do niej jednak przygotować. W związku z tym polecamy serdecznie książkę pt. ""Mucha pod Grunwaldem i inne historyjki historyczne" autorstwa Kaliny Jerzykowskiej. Ta dwutomowa książeczka to spojrzenie na historię z zupełnie innej perspektywy. Opowieść lekka, przyjemna, ale rzetelnie spisana przez skrzata Ziomka, zwanego Dziejopisarzem będzie idealną lekturą na długie wakacyjne dni.
A dla tych, którzy chcieliby dowiedzieć się, co łączy stary babciny kredens, bitwę pod Grunwaldem i nastoletnią Kornelię mamy świetną książkę autorstwa Agnieszki Tyszki pt. "Kredens pod Grunwaldem".