poniedziałek, 16 listopada 2020

"Jak upolować wiedźmę" Cressida Cowell

 


Xar i Nadziejka, główni bohaterowie książki Cressidy Cowell – autorki serii „Jak wytresować smoka” –  mają po 13 lat i pochodzą z dwóch różnych światów: Xar jest członkiem plemienia Czarodziejów, natomiast Nadziejka wywodzi się z Wojowników. Są to dwa wrogie sobie obozy, pełne nieufności wobec obcych. Dzieci Czarodziejów już od małego uczone są, że Wojownicy zagarniają dla siebie coraz większe połacie lasu pod rozbudowę grodu i uprawę pól, a spotkanie przedstawiciela tego plemienia wiąże się ze śmiertelnym niebezpieczeństwem. Z kolei mali Wojownicy wierzą, że magia w wykonaniu Czarodziejów jest złem i należy ją zwalczać za wszelką cenę.



Wydawałoby się zatem, że Xara i Nadziejkę więcej będzie dzielić niż łączyć, a ich niespodziewane spotkanie z dużym prawdopodobieństwem zakończy się bardzo źle dla jednego z nich. Jednak w miarę ich poznawania można zauważyć całkiem sporo łączących ich podobieństw – obydwoje są królewskimi dziećmi, które w mniemaniu swoich rodziców nie spełniają pokładanych w nich nadziei i oczekiwań. Obydwoje są uznawani za odmieńców, ponieważ nie zachowują się jak ich rówieśnicy – skończyli magiczną granicę 13 lat, po przekroczeniu której powinni być już w pełni ukształtowanymi członkami swoich plemion z przynależnymi im umiejętnościami.  Zarówno Nadziejka, jak i Xar czują, że nie są obdarzani bezwarunkową miłością – dopiero nabycie przez Xara umiejętności czarowania, a przez Nadziejkę sprawności fizycznej oraz schludności miałoby sprawić, że ich rodzice uznają ich za pełnoprawnych członków odpowiednio: Czarodziejów i Wojowników.   

    




Nadziejkę i Xara połączy wspólny cel – uratowanie życia chochlikowi oraz wyjście cało ze spotkania z więcej niż jedną wiedźmą. Wszyscy naokoło uważali do tej pory, że te przerażające istoty wyginęły, ale bohaterowie przekonają się, że one po prostu sprytnie się ukryły i czekały cierpliwie na moment, kiedy będą mogły się uaktywnić i zacząć polować i na Czarodziejów, i na Wojowników.



Można spodziewać się, że ta przygoda odmieni życie Xara i Nadziejki – obydwoje znajdą się na nieznanych wcześniej terenach, poznają niewidziane nigdy wcześniej postaci i zetkną się z magicznymi przedmiotami. Czy wyjdą dojrzalsi, silniejsi i pewniejsi siebie z tych prób? Jak na ich wyczyny zareagują rodzice?




Cressida Cowell napisała powieść wciągającą od pierwszej strony, której akcja trzyma w napięciu do końca. Kibicujemy Nadziejce i Xarowi w ich perypetiach, mimo tego że chłopcu czasem przydałby się prztyczek w ucho za irytującą brawurę oraz zadzieranie nosa. Jest to lektura dla młodego czytelnika, który przepada za zwrotami akcji, przygodami oraz magicznymi istotami, które zostały obdarzone przez autorkę pomysłowi imionami oraz wyjątkowo zadziornymi charakterkami.





Autor: Cressida Cowell
Tytuł: Jak upolować wiedźmę
Wydawnictwo: Znak emotikon
Rok i miejsce wydania: Kraków 2020
Liczba stron:  392



czwartek, 12 listopada 2020

„Dolina Muminków w listopadzie” Tove Jansson

W listopadzie, na liście lektur do przeczytania nie może zabraknąć właśnie tej historii o Muminkach, chociaż ani jeden z nich w niej nie występuje. Pojawiają się jedynie we wspomnieniach i opowieściach tych, którzy pod nieobecność rodziny sympatycznych trolli, przenoszą się do Doliny Muminków porzucając własne domy.

Wszyscy mają jeden cel, czyli ogrzanie się podczas tych ponurych dni, w cieple sympatii Muminków. Cała szóstka gości -  Homek Toft, Filifionka, Paszczak, Wuj Truj, Włóczykij i Mimbla, wkraczają do pustego domu w Dolinie i nawet nie zauważają, że razem ich dni upływają milej.

Mimo nieco nostalgicznego klimatu, który w „Dolinie Muminków w listopadzie” jest mocno obecny, są też sytuacje zabawne, chwilami niebezpieczne oraz wyjaśnia się kilka tajemnic. 

 

Któregoś wczesnego ranka w Dolinie Muminków Włóczykij obudził się w swoim namiocie i poczuł, że nadeszła jesień i czas ruszać w drogę.


 

Wieczorem, kiedy już wszyscy byli w swoich domach i cisza zalegała nad zatoką, Homek Toft opowiadał sobie historię, którą sam wymyślił. Była to historia o szczęśliwej rodzinie. Opowiadał, dopóki nie zasnął, a następnego wieczoru albo zaczynał od miejsca, w którym przerwał, albo jeszcze raz od początku.


 

W końcu, Filifionka, nie mogąc się zdecydować, popadła w stan takiego zmęczenia i przygnębienia, że schwyciła torbę podróżną, zawinęła lisa wkoło szyi, zamknęła dom i wyruszyła.


 

Mimbla szła przez las i myślała: „Przyjemnie jest być Mimblą, czuję się znakomicie, od góry do dołu”.


 

Paszczak obudził się powoli i gdy tylko stwierdził, że jest sobą, zapragnął być kimś innym, kogo nie znał. Czuł się jeszcze bardziej zmęczony niż wtedy, kiedy kładł się spać, a tu tymczasem nastawał już nowy dzień, który będzie trwał do wieczora, a potem przyjdzie następny i jeszcze następny i ten znów będzie taki sam jak wszystkie dni w życiu Paszczaka. 


 

Wuj Truj wstał i przeszedł po zimnej podłodze aż do drzwi prowadzących do kuchni. W kuchni też było ciemno, ale pod drzwiami do spiżarni świeciła smuga światła. (…) Otworzył gwałtownie drzwi – a w spiżarni siedziała Mimbla i jadła kiszone ogórki. Koło niej stały na półce dwie zapalone świece.


 

Wuj Truj wszedł po schodach ze świecą w ręku. (…) Bardzo powoli otworzył szafę, drzwi z lustrem odchyliły się. Płomyk świecy ledwo się tlił i w holu było ciemno. Ale Wuj Truj wyraźnie zobaczył przed sobą przodka. Miał laskę i kapelusz i wyglądał zupełnie nieprawdopodobnie. Ubrany był w za długi szlafrok i kamasze. Żadnych okularów. Wuj Truj zrobił krok naprzód i przodek zrobił to samo.


 

I wtedy na białym ekranie pojawił się cień, czarna sylwetka łodzi. Na jej dziobie siedział ktoś bardzo mały, z włosami upiętymi na czubku głowy w koczek podobny do cebuli. (…) Łódź wolno sunęła po prześcieradle, czyli po morzu, nigdy żadna łódź nie płynęła tak cicho i tak naturalnie, a w niej siedziała cała rodzina: Muminek i Mama Muminka z torebką opartą o reling, i Tatuś Muminka w kapeluszu; Tatuś siedział na rufie i sterował; płynęli do domu.


 

Siedzieli wszyscy razem na schodach werandy, wieczór był bardzo zimny, lecz świadomość rozstania i zbliżającej się zmiany trzymała ich w miejscu.


 


 

 

Tove Jansson, „Dolina Muminków w listopadzie”, przełożyła Teresa Chłapowska, wyd. Nasza Księgarnia, Warszawa 2017.

 

środa, 4 listopada 2020

„Leniwiec, który zmienił nasze życie” Margaret Wild


Najprościej mówiąc, książka pt. „Leniwiec, który zmienił nasze życie” Margaret Wild z przepięknymi ilustracjami Vivienne To jest o tym, aby zwolnić i dostrzec wszystko, co do tej pory nam umknęło, ponieważ zabrakło na naszej drodze znaków z napisem - UWAGA! STOP! ZWOLNIJ! 

Dlatego teraz zatrzymamy tę pędzącą karuzelę i b a r d z o, b a r d z o  p o w o l i sprawdzimy, co wydarzyło się w pewnej rodzinie.


Rodzina Amelki wszystko robiła szybko: chodzili, jeździli, robili zakupy, jedli. Na rozmowę, zabawę i luz nigdy nie mieli czasu. Aż pewnego dnia wszystko się zmieniło. Amelka znalazła w parku leniwca i zabrała go do domu.


I odwrotnie niż cała rodzina wszystko robił w o l n o: brał kąpiel, przeglądał się w lustrze, czesał się, jadł i pomagał zmywać naczynia. 

materiały promocyjne Wyd. Kinderkulka

Powoli wszyscy zaczęli dostrzegać, że życie w ciągłym pośpiechu wcale nie jest takie fajne. A najbardziej zadowolona była Amelka.

                                  Leniwiec został u nich na trzy rozkoszne tygodnie.

Dzięki niemu życie w rodzinie Amelki całkowicie się zmieniło.

Leniwiec nauczył ich, jak odkrywać niespiesznie codzienność i doceniać to, że mogą wspólnie spędzać czas l e n i w i e.

I wtedy zwierzątko mogło zacząć pomagać kolejnej rodzinie…


 

 

materiały promocyjne Wyd. Kinderkulka

Tekst: Margaret Wild

Tytuł: Leniwiec, który zmienił nasze życie

Ilustracje: Vivienne To

Tłumaczenie: Łukasz Witczak

Wydawnictwo: Kinderkulka

Rok i miejsce wydania: Warszawa 2020

Liczba stron:  [33]

Oprawa: twarda